witam dziś rano zobaczyłem ze mam zaparowana lampe dodam ze nigdy nie mialem z tym problemow! co mogło sie stac?? czytałem coś ze jak paruja lampy to trzeba je otworzyc i uszczelnic ! tylko zastanawia mnie czemu tak nagle mizaparowała jedna z tych lamp
parujące lampy w e36 to temat-rzeka... już tak jest że w wielu e36 tak bywa... wszelkie uszczelnianie to bajka tych którzy tego w życiu nie robili, bo za chiny ludowe ich dokładnie nie uszczelnisz, a poza tym lampy same w sobie mają odpowietrzniki... czytałem na ten temat sporo opinii, bo sam borykam się z tym problemem...
pierwszy sposób -doraźny, to zdjąć dekielki z osłon żarówek albo nawiercić w nich otwory... niektórzy tak robią i przestało im parować, choć ja osobie nie pochwalam, bo w ten sposób odsłaniamy lampy na cały syf co leci z komory silnika...
dość kompleksowym sposobem jest taki oto postępowanie:
podstawą jest wyczyszczenie od środka lamp i i dokładne osuszenie, co o tej porze roku nie jest takie łatwe... dobrze byłoby wymienić tą prostokątną uszczelkę, bo może trzymać wilgoć, która potem zacznie parować i tak w koło macieja... ciekawym patentem o którym słyszałem jest wsadzenie do środka lamp (do ww dekielka) woreczku z kulkami higroskopijnymi - takie jakie są np. w pudełkach od butów jak kupujemy... kilka osób, które to stosowało, twierdzi że pomaga
P.S.
co do rozbierania lamp tylko jedna uwaga - żeby je wyczyścić dokładnie trzeba wyciąć te okrągłe szkła - nie ma co się tego bać... potem wystarczy wkleić sylikonem w miarę wytrzymałym na temperaturę
Jak mi parowały w E36 to nawierciłem otwór- 2mm i na górnej cześci lampy- para znikła.
Co do nawiercania lamp, nie wiem czy to pomaga ( może przy małej nieszczelności ), u mnie lampa była nawiercona w 3 miejscach i nadal parowała. Skończyło sie na tym, że lampę zdemontowałem , rozebrałem , wysuszyłem i złożyłem ponownie używając sylikonu . Efekt widać od razu.
Mój samochód:: Bmw e36 320i vanos
Wiek: 25 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 159 Skąd: ....
Wysłany: 8 Listopad 09, 12:14
przypomniałem sobie jedna rzecz ze gdy wczoraj umyłem samochod i zajrzałem pod maskie dekielek własnie od żarówki tej lampy był odpiety i tak sobie mysle ze moze podczas mycia przy otwartym tym diekielku dostalo sie tam wilgoci i to własnie to zawiniło! bo tak jak pamietam nigdy z tym parowaniem nie miałem problemow az do dziś
Ja miałem podobny problem po zamontowaniu ringów.
Zastosowałem bardzo proste rozwiązanie ale wymaga dłuższej przejażdżki.
Dosłownie wczoraj wysuszyłem sobie lampy
Po przejechaniu kilku km (silnik i lampy nagrzane) zatrzymać się i odkręcić przynajmniej jeden dekielek żarówki (w E30 lampy są osobno. W E36 są chyba połączone ale pewny nie jestem) i kontynuować jazdę do celu. Po przyjechaniu czym prędzej zamknąć dekielek.
U mnie zadziałało (nie pierwszy raz).
Jeśli chodzi o trasę to była to 1,5h jazda z Jeleniej Góry do Wrocławia.
Pozdro.
Jak to działa?
żarówka nagrzewa powietrze w reflektorze powodując odparowywanie wody. Otwarcie dekielka żarówki powoduje że że ciepłe powietrze z niechcianą wilgocią ulatnia się z reflektora dlatego ważne żeby zamknąć dekielek jak wszystko jest jeszcze gorące.
_________________ Fajnie jest mieć drugą Żonę Nie marudzi, zawiezie gdzie trzeba i zawsze ma ochotę na zabawę.
Ostatnio zmieniony przez lijo1979 9 Listopad 09, 16:20, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum