Autko odpala bezproblemowo na benzynie,
temperaturę silnika "łapie" dość szybko choć dużo wolniej niż kiedyś, (strzałka na połowie),
brak jest natomiast ogrzewania w środku (nagrzewnica) i nie idzie płyn na parownik do gazu (zamarza jak przełączę na gaz),
najprawdopodobniej po otwarciu się termostatu zaczyna się grzanie parownika i trochę nagrzewnicy. Po tym czasie jest już OK z parownikiem (gorący), nagrzewnica słabo grzeje ale grzeje (czuć to po powietrzu z dmuchawy- pokrętła na max). No i słychać syczenie za kierownicą, a dziś kiedy stałem na światłach za kierownicy i z okolic kierownicy zaczeła lecieć strasznie para!!! Wyłączyłem silnik, otworzyłem maske i powolutku zaczołem odkręcać korek od chłodnicy, po czym słychać było wyraźne "bulgotanie" całego układu chłodzenia.... Problem mój zaczoł się po stłuczce... chłodnica lekko ciekła więc wlałem uszczelniacz wysztko było ok, tylko tyle że nie było ciepłego powietrza w środku... próbowałem odpowietrzyć ale po tych próbach zaczoł tylko zamarzać dodatkowo parownik... a dziś jeszcze taki numer wyszedł z tą parą... Proszę o pomoc!
piszesz że go odpowietrzałeś ale czy dobrze?.w m40 masz jeden odpowietrznik na obudowie termostatu drugi przy korku wlewu.pozatym jak pisze konrad sprawdż termostat.pozdro
dziękuje za te schematy, ale proszę o wytłumacznie mi tak po "prostacku" gdzie jest termostat i nagrzewnica i jak najłatwiej się do nic dostać, ja mam własnie taki silnik jak tam na schematach czyli M40 ale niestety jestem zbyt tempy jeśli chodzi o mechanike aby dojść do tego gdzie to jest:P z góry dziękuje za pomoc i wyrozumiałość
termostat to nr.7 żeby się do niego dostać musisz wykręcić element nr.4.do niego,od dołu idzie wąż z chłodnicy to go łatwo poznasz.tylko najpierw spuść płyn.odkręć korek pod chłodnicą od strony kierowcy,odkręć korek i odpowietrznik[jest obok,taka wkrętka na srubokręt],wtedy szybko ścieknie.
zanim to zrobisz odpowietrz najpierw układ;;;;;
-odkręcasz odpowietrznik ten koło korka wlewu oraz ten na elemencie nr.4..potem lejesz płyn aż do momentu w którym z obu otworów będzie lecieć płyn bez powietrza.dokręcasz je i gra.jeśli to niepomoże to wykręć termostat i pojeżdzij bez niego ,może duży obieg się nieotwiera i się gotuje.pozdro
sprawdz też szczelność nagrzewnicy,może w trakcie stłuczki się uszkodziła.lub któryś wąż się poprostu poluzował?.popatrz czy płyn niecieknie we wnęce gdzie masz pedały,jeżeli tak to raczej będzie to nieszczelność na nagrzewnicy.
Rozebrałem auto przy nagrzewnic jest takie coś niby zawór niewiem co to dokładnie jest, to jest nitowane, i nity są zerwane i to się wlasnie zepsóło co spowodowało ten numer z parą w samochodzie, proszę powiedzcie mi co to jest jak to się nazywa?
http://www.realoem.com/bm...514&hg=64&fg=15
to jest element nr 16 to mam rozerwane. prosze pomóżcie mi:)
witam.nieznam angielskiego ale z tego co pisze to jakiś zawór wody.mogło go rozerwać i dlatego leci płyn w tym miejscu.nagrzewnicy nigdy nierobiłem ale myśle że jakbyś zmienił ten zawór[jak da radę] to wszystko będzie grać tylko niewiadomo czy to jest wymienna część .w ostateczności kupisz całą nagrzewnicę lub jej część.podzwoń po szrotach może coś znajdziesz,lub zorientuj się w jakimś sklepie czy jest możliwość dostania takiej części.pozdrawiam i powodzenia!
Wykręciłem ten element, masz racje jest to zawór wody, w zależności od tego czy chce się cieple czy zimne powietrze to on sie otwiera lub zamyka, wykręciłem go i teraz pozostało mi go na nowo skręcić i zamontować, jutro dalszy ciąg pracy z moją beemką:) mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze chodziło, bo dziś spędziłem od 9 rano do 20 czas przy beemce w nieogrzewanym garazu:D wiec ten trud na coś musi się przydać:D
Pozdrawiam
Wykręciłem ten element, masz racje jest to zawór wody, w zależności od tego czy chce się cieple czy zimne powietrze to on sie otwiera lub zamyka, wykręciłem go i teraz pozostało mi go na nowo skręcić i zamontować, jutro dalszy ciąg pracy z moją beemką:) mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze chodziło, bo dziś spędziłem od 9 rano do 20 czas przy beemce w nieogrzewanym garazu:D wiec ten trud na coś musi się przydać:D
Pozdrawiam
No i własnie o to chodzi , najwieksza frajda jak sie samemu naprawia
no akurat mi nie musisz mówić co to praca w zimnym garażu.na polu -15 stopni a w garażu?? może -12 .w tamtym tygodniu wałek mi pękł i spędziłem dwa dni w garażu.no ale jeżdzi!!!! chodż niemogłem auta poskręcać bo ręce sztywniały!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum