Wysłany: 18 Sierpień 06, 16:41 co sądzicie o laniu oleju rzepakowego do diesel`a
wiem podobny temat juz byl na forum ale chcialbym go odswierzyc w zwiazku z tym prosze o wszelkie informacje o tym jak sie auto zachowuje na takim oleju, ile kilometrow mozna przejechac bezawaryjnie i co siada w pierwszej kolejnosci na takim paliwie. ewentualnie jak sie to stosuje. dzieki za ewentualne odpowiedzi w tym temacie
_________________ Kominki z płaszczem wodnym: salon sprzedaży, montaż, serwis, akcesoria, instalacje C.O.
Kontakt: komtech.tychy@gmail.com lub tel. 032 327 09 47 lub 505 345 621
Zapraszam na stronę internetową: www.komtech.tychy.pl
_________________ Kominki z płaszczem wodnym: salon sprzedaży, montaż, serwis, akcesoria, instalacje C.O.
Kontakt: komtech.tychy@gmail.com lub tel. 032 327 09 47 lub 505 345 621
Zapraszam na stronę internetową: www.komtech.tychy.pl
powiem wam tak ze na ropie nie ma co oszczedzac,mój tato raz zaoszczędził na tym i kupił ruskiej ropy,to musiał golfa IV 1.9 TDI(130PS)stawiac do serwisu bo nie jechał.a przyczyna prosta:zatarta pompa paliwa w zbiorniku no i padły pompowtryski,koszt był niezły bo prawie 2 tyś.
Mój samochód:: BYŁO BMW E30 316i M40 Jest BMW E34 520i Turning
Wiek: 26 Dołączył: 04 Paź 2006 Posty: 731 Skąd: Kożuchów
Wysłany: 27 Styczeń 07, 23:23
Witam u mnie jezdzi taki kolo mercedesem puchatkiem juz 2 rok na oleju z tesco!!
tylko miesza go z ropą! i jak narazie po za zapachem frytek nic sie nie dzieje!
_________________ Gość BMW i nic więcej!!
..Bo Facet To Musi Mieć Wał, a nie jakieś Przeguby..
Witam u mnie jezdzi taki kolo mercedesem puchatkiem juz 2 rok na oleju z tesco!!
tylko miesza go z ropą! i jak narazie po za zapachem frytek nic sie nie dzieje!
Ja mam kolege ktorego ojciec jest złotówą i ma dwa mietki 123 i 124. starszy mesiek(123) ma dwulitrowego gołego ropniaka ktory ma przejechane juz ponad milion kilometrow i smiga na roślinnym kupowanym w auchan za 1.30zl./litr od kiedy ten market powstal. Wiec juz ladne kilka lat.Normalne ze na zime trzeba rozcięczyć z ropą bo troche przygęsty jest:) Oczywiscie 123 uzywany jest teraz czysto rekreacyjnie przez synów.Zeby nikt mi teraz niepomyslal ze frytkownica na taxie jeździ:) Drugi mietek jeździ normalnie bo ponoć sonda lambda by oszalala czy cos akiego.
W kazdym razie moje zdanie wygląda tak ze do starszych dieslow roslinny jak najbardziej tak, niestety z tymi nowszej generacji to juz bym sie zastanawial ,a jak juz testowal to mieszając z ropą i staral sie dobrac najlepszy stosunek bio do ropy.
Mój samochód:: Renault Laguna kombi....
Wiek: 30 Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 209 Skąd: Okolice Krakowa
Wysłany: 21 Luty 07, 07:35
Znam taki przypadek ze gosc zakupil nowke Passata 1,9TDI (bylo to ze 3-4 lata temu) i zrobil nim jakies 1000km stwierdzajac ze ropa jest za droga i wlal opal i zrobil 56 km po czym auto zatrzymalo sie i poznij okazalo sie ze silnik mozna tylko na smietnik oddac. Chcial jezdzic taniej .....
Wczesnij jak mialem golfa I 1,6D to czy mu wlalem rope czy opal to jechal przed siebie.
Autko nie wiem jaki mialo przebieg jak go kupilem to mial 75 ty ale licznik byl do 99 999
tylko ze autko wtedy mialo 24 lata sadze ze z 500 moze 600 tys za soba mialo
sam lalem do jettki 1.6 d rzepak tylko radze mieszac z czysta ropa bo niektore autka tego nie wytrzymaja , lac 50/50 , a i z tego cowiem nie bardzo sie nadaje ten pomysł do silników common rail a tak to poprostu szybko byłem głodny bo frytkami pachniało w autku i za nim serio nie sciemniam ]
pozdro
_________________ Dwie MIŁOŚCI na jednym zdjęciu. coś PIĘKNEGO!!!
Gdyby Bóg był za przednim napędem - wszyscy chodzilibyśmy na rękach ....
Ja miałem Ibizę 1.9 TDI 90 koni (AHU motor).
230 000 na różnym paliwku (opał, z barki czerwone i bio, zwykła ropa też)
Po tych kilometrach zaczoł klekotać, normalnie chodziła tylko na ropie z shela.
Przez cały ten czas walnoł w pompie wtryskowej czujnik N 107 (700zł)
znajomy pod wlasny dystrybutor (no comment) podjezdzal mondeo 1998 r. TD - przeturlal 15 tys km, po czym zaczely sie klekotania, gasniecie, mulenie silnika, w konsekwencji remont calosci wyniosl 2700... Raczej koszty mu sie nie zwrocily. Lej raczej pewne paliwo, szkoda silniczka. Tyle ze patelni od autka nie czuc, a jak ktos glodny... to szkoda:)
Ostatnio pisalem o tym na innym forum ale tutaj takze dorzuce swoje 5 groszy jesli chodzi o rzepak, moj beemerek to 324d 87r zadnych przerobek do OR, przez pewien czas lalem mu rzepak w roznych proporcjach z ON
Od razu powiem ze BMW to nie golfik 2 z dieslem czy mietek beczka ktore spala kazdy syf jaki sie wleje
a wiec proporcja 1/3 ON na 2/3 OR - tragedia, gasnie na poczatku, predkosc max to jakies 70km/h tyle co dotoczyc sie do stacji i dotankowac ON
pol na pol calkiem niezle juz, wszystko chodzilo cacy, jednakze czuc duzy spadek mocy i predkosci max
ogolnie im mniej lalem OR na ON tym lepiej, dlatego tez stwierdzilem ze to bez sensu
ON w weekend w Shellu 3,42zl
rzepak ze stonki stoi jakies ~2,9,- jak promocja sie trafi w jakims tesco czy auchanie to ~2,5zl
trzeba tu zaznaczyc jeszcze ze sa to oleje gorsze gatunkowo,
nie wiem czy ktos spogladal na sklad i wartosci energetyczne taniego i drozszego oleju rzepakowego, otoz
lepszy olej na 100g zawiera 100g tluszczow, wartos energetyczna 900kcal
ale kujawskiego za 4,5zl nie bede lal, wiadomo
tanie oleje na 100g zawieraja ~92g tluszczow, 0g wegli i 0g bialka, wartosc energetyczna to jakies 821 kcal
TO SIE QWA PYTAM CO TO JEST TE ~8g? woda? konserwanty? jakas chemia? taki olej jest syfiasty straszliwie
ostani raz jak lalem jechalem z domu jakies 600km na 30l ON dolalem 10l OR, strata mocy, predkosc max spadla o jakies 30km/h
a wiec lipa
zajechalem na miejsce, wychodze z samochodu do bagaznika wyjac pakuneczki a tam caly tyl zapackany w brudno oleistym nalocie, wole nie myslec co sie dzieje w komorach spalania, wydechu itd
ten smrod frytek,plackow,paczkow (juz rozne okreslenia slyszalem ale mlodszy brat najlepszy byl, ze szkoly go przywiozlem, wyszedl z samochodu, zaciagnal sie, zrobil dziwna mine i sie zapytal czy nikt tu grilla nie robi )
smrod frytek jest dobijajacy, na poczatku pamietam smieszne to bylo ale po kilku fazach( ) jest wqrywiajacy, nawet okna nie mozna otworzyc bo ciagnie smrod do srodka np na skrzyzowaniu,
do tego juz nie leje go a czasem lekki zapach jeszcze wychodzi,
zatankowalem jej na shellu ON, dolalem dodatku Valvolinea system diesel cleanera, smignalem na 2 pasmoweczke, podjechalem kilka km poszedl smrod jakis jakby chlorowodoru, kopcia za soba zostawilem, ale jaki efekt ! na kazdym biegu lepiej idzie, V max wzroslo, nie wiedzalem nawet ze tyle moze leciec
a wiec rzepak tylko do smazalni a nie do
zadnemu wlascicielowi BMW nie bede polecal rzepaku, jak masz golfa, transportera albo beczke to inna bajka z tego co czytalem
sadze ze po prostu gra jest nie warta swieczki...
jeszcze do srody pomykalem renata 21 silnik 2.1 w dislu bez turbiny i na lato lalem olej i smigala ok bez jekniecia przy nowych silnikach z turbinami itd jest problem, ale ja osobiscie go nie mialem. pamietaj ze oej roslinny potrzebuje wiekszej temp do zapalenia pozdr
_________________ "Gdyby Bog popieral przedni naped chodzilibysmy na rekach"
Ostatnio pisalem o tym na innym forum ale tutaj takze dorzuce swoje 5 groszy jesli chodzi o rzepak, moj beemerek to 324d 87r zadnych przerobek do OR, przez pewien czas lalem mu rzepak w roznych proporcjach z ON
Od razu powiem ze BMW to nie golfik 2 z dieslem czy mietek beczka ktore spala kazdy syf jaki sie wleje
a wiec proporcja 1/3 ON na 2/3 OR - tragedia, gasnie na poczatku, predkosc max to jakies 70km/h tyle co dotoczyc sie do stacji i dotankowac ON
pol na pol calkiem niezle juz, wszystko chodzilo cacy, jednakze czuc duzy spadek mocy i predkosci max
ogolnie im mniej lalem OR na ON tym lepiej, dlatego tez stwierdzilem ze to bez sensu
ON w weekend w Shellu 3,42zl
rzepak ze stonki stoi jakies ~2,9,- jak promocja sie trafi w jakims tesco czy auchanie to ~2,5zl
trzeba tu zaznaczyc jeszcze ze sa to oleje gorsze gatunkowo,
nie wiem czy ktos spogladal na sklad i wartosci energetyczne taniego i drozszego oleju rzepakowego, otoz
lepszy olej na 100g zawiera 100g tluszczow, wartos energetyczna 900kcal
ale kujawskiego za 4,5zl nie bede lal, wiadomo
tanie oleje na 100g zawieraja ~92g tluszczow, 0g wegli i 0g bialka, wartosc energetyczna to jakies 821 kcal
TO SIE QWA PYTAM CO TO JEST TE ~8g? woda? konserwanty? jakas chemia? taki olej jest syfiasty straszliwie
ostani raz jak lalem jechalem z domu jakies 600km na 30l ON dolalem 10l OR, strata mocy, predkosc max spadla o jakies 30km/h
a wiec lipa
zajechalem na miejsce, wychodze z samochodu do bagaznika wyjac pakuneczki a tam caly tyl zapackany w brudno oleistym nalocie, wole nie myslec co sie dzieje w komorach spalania, wydechu itd
ten smrod frytek,plackow,paczkow (juz rozne okreslenia slyszalem ale mlodszy brat najlepszy byl, ze szkoly go przywiozlem, wyszedl z samochodu, zaciagnal sie, zrobil dziwna mine i sie zapytal czy nikt tu grilla nie robi )
smrod frytek jest dobijajacy, na poczatku pamietam smieszne to bylo ale po kilku fazach( ) jest wqrywiajacy, nawet okna nie mozna otworzyc bo ciagnie smrod do srodka np na skrzyzowaniu,
do tego juz nie leje go a czasem lekki zapach jeszcze wychodzi,
zatankowalem jej na shellu ON, dolalem dodatku Valvolinea system diesel cleanera, smignalem na 2 pasmoweczke, podjechalem kilka km poszedl smrod jakis jakby chlorowodoru, kopcia za soba zostawilem, ale jaki efekt ! na kazdym biegu lepiej idzie, V max wzroslo, nie wiedzalem nawet ze tyle moze leciec
a wiec rzepak tylko do smazalni a nie do
zadnemu wlascicielowi BMW nie bede polecal rzepaku, jak masz golfa, transportera albo beczke to inna bajka z tego co czytalem
sadze ze po prostu gra jest nie warta swieczki...
nareszcie w temacie coś o BMW
Jesteś doświadczony tomaal , a co myślisz o instalacjach na OR Takich
profesjonalnych
a co myślisz o instalacjach na OR Takich
profesjonalnych
trzeba zaczac od tego ze moj 324d kiepsko znosil rzepak, prawdopodobnie taka instalka podgrzewjac olej przed sprezeniem znacznie polepszylaby osiagi samochodziku, na bank duzo zalezy od silnika i jak wlasnie reaguje na rzepak;
sadze ze w wiekszosci samochodow nie byloby zadnych problemow ale napisze po raz 2
rozni sie od wiekszosci samochodow i nie bedzie tolerowac tego co np golf
ale to jest rozwiany jeden problem
prawdopodobnie moc spadlaby minimalnie ale spadlaby w kazdym silniku
i zostaje problem pozostawianych syfow, nagarow itd
tu trzebaby wydac dodatkowa kapuste na srodki konserwujaco czyszczace
lub jak pisal rapid na innym forum, nagary przepalalyby sie w czasie dlugich tras, wiec dlugodystansowcy maja 2 problem z glowy
ale procz uzytkownikow D i TD sa jeszcze TDI, gdzie dzieki lepkim wlasciwosciom rzepaku po jakims czasie w takim TDIku trzeba wymieniac wtryskiwacze
no i ten przeklety smrod frytkownicy, tu nie ma rady, a kazdy po jakims czasie zaczyna swirowac od niego
no i koszt instalki ~1600zl, tu jesli ktos ma znajomego w smazalni albo dostep do naprawde taniego oleju to przeskoczy i ten problem, ale jak mam tankowac 50gr taniej od ON to sie zastanawiam nad oplacalnoscia tej inwestycji, pamietamy tez ze zazwyczaj tanszy olej ma mniejsza wartosc energetyczna...
Mój samochód:: Obecnie E36 316i [atlantisblau]. Była E34 525 TDS Touring 1994
Wiek: 23 Dołączył: 25 Lut 2007 Posty: 182 Skąd: Kamienna Góra
Wysłany: 16 Kwiecień 07, 08:27
Z tego co wiem to nie wszystkie silniki są w stanie wytrzymac tę zmianę Poza tym jadac za takim samochodem odchodzi mi ochota conajmniej na miesiac na wszystkie smakowite rzeczy typu np. frytki
kolego! instalacja OR nie pomaga miec lepszych osiągów tylko umozliwia śmiganie na rzepaku cały rok.... Odpalasz na ropie zagrzewa sie lekko wbijać OR (przełączasz) i smigasz jeżeli zostawiasz autko na noc najpierw przewalasz na diselka pochodzi wyczysci układ z OR i gasisz... polega to tylko i wyłącznie na podgrzewaniu rzepaku który jak wiadomo w niskich temperaturach staje się bardzo gesty.
Filtry paliwa tego nie przepuszczaja a pompy nie mielą....
Co do lania oleju to juz napisałem tutaj kiedys o testach jakie prowadziłem ale nie na BMW np 525TDS którego silnik diesla jest cholernie czuły na paliwo tylko na w123 który w ekstremalnych sytuacjach śmigał na oliwie z oliwek z dodatkami różnych płynów...
poszukajcie sobie:)
rzepak tak ale do aut typu VW , Merc z przełomu lat 80/90 gdzie w silnikach oprócz pompy wtryskowej nie uswiadczyłeś elektroniki.
żeby jechac trzeba mieszać (bez instalacji OR). W okresie zimowym jazda na rzepim jest nie opłacalna gdyz bardziej się na wkurwiasz niz pośmigasz no i procentowość rzepiego do ropki jest mało opłacalna... lato to czasem 100% rzepiego w zbiorniku ale trzymając się podstawowej zasady... przed jazda na OR trzeba wypłukać zbiornik paliwa (wyczyścić go) z wszelakich osadów jakie zalegają z kilku lat użytkowania diesla.
Olej rzepakowy ma bardzo silne własności myjące i mozna sobie wyobrazić co się dzieje po kilkunastu kilometrach kiedy to do zbiornika na powrocie wpada rozgrzany OR i płucze i płucze i płucze i zapcyha i zapycha i zapycha wszystko co ma po drodze...
Kolega który tutaj pisze że lał do 324td rzepaku i muliło go to efekt własnie wypłukiwania osadów z zbiornika kardynalny błąd przy frytkach.
Z minusów OR to równiez nagar który zbiera się na zaworach podczas sapalania OR mimo iż OR ma 90% mniej związków siarki to przy spalaniu czystego OR bez dodatków będzie on tworzył warstewki szlamu... Rozwiązanie tego problemu jest proste wystarczy kupić szwedzkiego SKYYD'a którego wlewa się w proporcjach do OR i wtedy diesel pokazuje na co go stac na rzepaczku przy jednoznacznym brakiem spadku mocy czy innych problemów z zapychaniem się wtrysków,filtrów itd. Koszt SKYDD'a to 20zł za pół litra i starcza go na 500 literków.
I co wazne... rzepi uwielbia jeść gumę i uszczczelki.... w w124 występują w pompie gumowe oringi które czasem rozpływaja sie a np. w w123 pompa smarowana jest olejem z silnika więc ten silnik trawi wszystko dosłownie WSZYSTKO! nie zatrze sie pompy stąd przebiegi rzędu 1000000 km i spalanie każdego szlamu który zalejesz...
Co z plusów: napewno ekonomia w zakupie oleju rzepakowego i trzeba zaznaczyć że mozna śmigac za darmo biorąc zurzyty olej z restauracji ale trzeba go przepuscić przez gaze parokrotnie. Obecnie wycwaniły się nie które żarłodajnie i trzeba im zapłacić za literki ale to koszt ok 0.50gr litr. Ochrona środowiska to ważny punkt w uzytkowaniu OR. Praktycznie bezsiarkowe wydaliny jak również brak kopcenia na czarno.(związki rakotwórcze,osady stałe) W silniku diesla zalanym OR nie ma kopcenia z rury na czarno (oczywiście trzymając się zasad użytkowania OR w aucie) Zapach na plus i na minus...
Tak naprawdę krażą mity jaki to zapach pączków czy innych ciast francuskich albo że staje się w aucie głodny wiekszośc piszą to ludzie którzy nawet nie stali obok auta spalającego OR... Moim zdaniem śmierdzi spalonym i rozgrzanym olejem ze zwykłej patelni smród nie miłosierny czasem aż ma sie ochote żygnąć... ale wole to niz zapach ropy z kamaza
Ostatnio zmieniony przez BMWE 19 Październik 07, 09:09, w całości zmieniany 2 razy
Nie rozumiem ludzie!! nie sztuka pupić auto ale mieć kase na jego utrzymanie. Ja osobiście uwazam ze zalewania zbiornika czymś innym jak ON to totalne nieporozumienie. Olej slonecznikowy itp... niech pozostanie w kuchni a my tankujmy w stacjach paliw. Mysle ze to jakieś niepoorozumienie zeby auto tankować w markecie.
no ale to moje zdanie kazdy ma prawo do swojego!
PS. Mysle za nasze cacka zaslugują na najlepsze paliwa
_________________ POZDRAWIAM MIŁOŚNIKÓW I SYMPATYKÓW WSPANIAŁEJ MARKI BMW:))
Heh Rudolf Diesel by sie lekko zdziwił super jakością dzisiejszych paliw , ponieważ
silniki ktore tworzył miały pracowac własciwie na byle czym miedzy innymi właśnie
na olejach pochodzenia roślinnego ... cóż nowsze silniki , bardziej skomplikowane
wymagaja paliw lepszej jakości a raczej paliw nie odbiegających parametrami od tych
dla których zostały zaprojektowane te silniki
A to że Polacy kombinowali , kombinują i będą kombinować to żadna nowość , chociaż
z tym olejem rzepakowym to ameryki nie odkryli
ahh... pierwszy silnik Diesla śmigał na oleju z orzechów arachaidowych i popadł w niełaske... ponieważ wydobycie i przeróba ropy była bardzo droga to o silniku Diesla przypomiano sobie w momencie kiedy opracowano dużo tańsze i doskonalsze pozyskania oleju napędowego z Ropy
swego czasu wozilem z soba 5 oleju rzepakowego tak w razie czego,i powiem raz sie przydal .Stacja bez ropy ,a w baku pusto .Wlalem ni chodzil bez problemow ,tylko spaliny zmienly zapach na pieczone placki .Nie wiem co byloby dalej ,gdybym lal go zamiast ropy ,ale czytajac instrukcje autka ,a byl to passat 1,9tdi 2000 rok zanaaczono w niej iz silnik jest przystosowany do ekploatacji na oleju roslinnym czy rzepakowym .Wiec kto wie czy mialo by to znaczenie lejac go zamiast ropy ,ale wolalem nie probowac ,kto wie co by bylo w razie awari na gwarancji .Wtedy prawdopodobnie probowali by sie wyslizgac z naprawy ,ze tak powiem.Wiec jezdzic czy nie ,sam do konca nie wiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum