witam. mam takie pytanie w swojej e36 91.r z tylu mam bębny są one trochę już zerdzewiałe... słyszałem że można je zdjąć i poszorować papierem czy szczotka i pomalować.... prawda ?? czy lepiej nie zdejmować i przecierać papierem i malować. jeszcze jedno pytanie jaka farba czy jakimś sprejem to malować ?? proszę o odpowiedz. dzięki i pozdrawiam.
Mój samochód:: BMW E-39 530D M-Pakiet
Wiek: 35 Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 42 Skąd: Lubań
Wysłany: 18 Marzec 09, 00:40
witaj! niemusisz sciagac bebnow sciagnij kola z tylu wez szczotke druciana i wyczysc dokladnie bebny jakies duze naloty mozesz obstukas delikatnie mloteczkiem a jak chcesz zeby bylo dobrze wyczyszczone to na wiartarke sa takie szczotki druciane mozna kupic albo krazek na papiery scierne i objechac je ladnie potem przetrzyj to rozpuszczalnikiem nitro zeby odtluscic i musisz sobie kupic na gieldzie albo sa w sklepach tez spray żaro odporny koloru jakiego tam sobie zechcesz ale musi byc żaro odporny bo beben sie nagrzewa przy chamowaniu i zwyla farba ci sie zluszczy i przepali po kilku chamowaniach i bedzie wygladalo jak psu z gardla i szkoda twojej pracy wiec musisz kupic spray zaro odporny przed pomalowaniem oslon tam tasma za bebnem oslonke tasma czy czymkolwiek zeby niepopryskac tam wszystkiego zeby to jakos wygladalo po ludzku i po sprawie.pozdrawim i zycze milej zabawy.
_________________ Moja historia pierwsze BMW E-21 318,potem bylo E-30 318i, E-34 2.0 24V, E-34 2.5 24V,E-34,E34 M5 3,6 teraz E-39 530D w planach E60.
Żeby bęben rozgrzał się podczas hamowania do takiej temperatury przy jakiej farbę odparzy to trzeba by mieć zaciągnięty ręczny i jechać dobrych parę km. Przy normalnym użytkowaniu bębny się nie rozgrzewają nie wiadomo jak. Ściągać ich nie musisz,reszta tak jak pisał kolega Bawarjan M5 z tym,że nie musi to być spray i nie musi być żaroodporny. Spray bardzo słabo kryje i żeby był dobry efekt to kilka warstw trzeba nałożyć. Za to zwykłą farbą akrylową pomalujesz 2 razy i efekt gwarantowany.
Mój samochód:: BMW E-39 530D M-Pakiet
Wiek: 35 Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 42 Skąd: Lubań
Wysłany: 18 Marzec 09, 10:45
wiem ze sie nienagrzewa niewiadomo jak ale sie nagrzewa jednak sa na gieldzie takie spraye żaro odporne specjalne do malowania zaciskow i bebnow na kolor no bynajmniej ja takimi robilem kiedys w swojej E-30 wiem napewno bo pomalowalem kiedys zwykla jak mowi kolega akrylem i zluszczyla sie w pierwszym zedzie na przednich zaciskach a jak kupilem żaroodporny prysnelem i bylo ok nic nieschodzilo mozesz zrobic jak kolega mowi zwyklym akrylem ale jak ma to byc na dluga mete to kup żaroodporny.
_________________ Moja historia pierwsze BMW E-21 318,potem bylo E-30 318i, E-34 2.0 24V, E-34 2.5 24V,E-34,E34 M5 3,6 teraz E-39 530D w planach E60.
Dziwna sprawa,ja malowałem nie jedne zaciski i nie jedne bębny właśnie akrylami i nic się nie łuszczyło. Jeśli jest dobrze przygotowane,a do akrylu dasz utwardzacz,to wątpie żeby coś się stało z tą farbą. W escorcie miałem maźnięte akrylem,a tamtym autem zawsze jeździłęm ostro,bo było czym poszaleć i hamowałem naprawdę ostro,nic nie zeszło ani z zacisków,ani z bębnów z tyłu.
Mój samochód:: BMW E36 318 TDS
Wiek: 25 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1151 Skąd: Wrocław
Wysłany: 18 Marzec 09, 12:32
ja malowałem u siebie bebny z tyłu i zaciski i wcale ich nie zdejmowałem tylko trzeba auto obłozyć dobrze papierem. rdze i brud zdjełem szczotką na wiertarce a pomalowałem farbą w sprayu do kominków i efekt jest super. 2 warstwy!! tylko zaciski maluj pendzelkiem żeby zacieków nie robić. powodzenia
_________________ silnik jest bogiem , prędkość nałogiem , turbo podstawą a nitro zabawą
Ostatnio zmieniony przez el_banano 18 Marzec 09, 12:34, w całości zmieniany 1 raz
Tylko nie maluj w pomieszczeniu jakimś małym, ponieważ kolega banan miał niezłe stężenie farby w powietrzu i pełno drobnych kropeczek od tego na karoserii... poźniej trzeba było czyścić
_________________ "Chcę być tam, gdzie tylko zechcę,
i żyć tak jak Hugh Hefner,
i pić, tak, najlepszego szampana.
Wysmażyć se grama na plaży Copa Cabana."
Mój samochód:: BMW E-39 530D M-Pakiet
Wiek: 35 Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 42 Skąd: Lubań
Wysłany: 18 Marzec 09, 13:10
kolega banan napisal ze malowal w sprayu farba do komikow co sie wiaze z tym ze byla zaro odporna skoro do kominkow wiec Patryk niema sie o co klucic ty pomalowales akrylem a ja i kolega Banan nie ale kazdy sposob jest dobry ja tylko wypowiedzialem sie jak ja bym to zrobil.Po 2 dzis juz chyba ta moda malowania zaciskow juz chyba minela albo mija juz zadko widuje sie takie zeczy.
_________________ Moja historia pierwsze BMW E-21 318,potem bylo E-30 318i, E-34 2.0 24V, E-34 2.5 24V,E-34,E34 M5 3,6 teraz E-39 530D w planach E60.
Bawarjan M5 nie chcę się kłócić tylko naprawdę trochę tych bębnów i zacisków pomalowałem akrylami i nikt nie narzekał,a te autka widywałem często i świetnie się farba trzymała.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum