A było grzane po malowaniu? Jeśli normalnie zrobione w warsztacie z kabiną to nie musisz czekać,ale po umyciu wytrzeć do sucha szmatką,najlepiej irhą. Jesli malowane było w jakimś garażu to 24godziny w +20stopniach Ci wystarczą. Chyba że chcesz na myjnię jechać to może porysować nieco lakier,ale prędzej czy później i tak rys dostanie. A czemu pytasz?
_________________ 4X4 2.5TDI FULL OPCJA
SYMECEKe36coupe
Mój samochód:: BMW e36 coupe
Dołączył: 04 Paź 2008 Posty: 83 Skąd: Szczecin
Wysłany: 18 Styczeń 09, 21:11
pytam bo oddałem auto do lakiernika zeby pomalował mi jeden element ,
sam też interesuje się trochę lakiernictwem (niestety brak dobrego sprzętu żeby malować większy element) i w pewnej książce przeczytałem że po lakierowaniu renowacyjnym trzeba odczekać od 4 do 6 tygodni żeby umyć auto !!!
trochę mnie to zdziwiło
pozdro
A kiedy zostala wydana ta "pewna ksiazka"?
Byc moze kilkanascie lat temu jak technika lakiernicza byla troche do tyl(wiesz lakiery renowacyjne bez utwardzaczy itp...).Wtedy te lakiery dlugo schly.
Ale pomimo tego 4 do 6 tygodni to moim zdaniem troche przegiecie.
Kiedys jak sie chcialo sprzedac auto bite jako niebite,to zaraz po lakierowaniu jechalo sie na myjnie na szczoty,zeby lakier dostal troche rysek (o takich przypadkach slyszalem).
_________________
SYMECEKe36coupe
Mój samochód:: BMW e36 coupe
Dołączył: 04 Paź 2008 Posty: 83 Skąd: Szczecin
Wysłany: 18 Styczeń 09, 22:04
OK jutro jade na myjke
a ta książka była wydana w 2000r i jest w niej napisane:
"Swieżo położoną warstwę lakieru renowacyjnego można umyć dopiero po 4-6 tyg. od jej nałożenia. Okres ten jest niezbędny , bowiem tyle czasu wymaga utwardzenie się (sezonowanie) zewnętrznej powłoki lakierowej , ktora wydala do atmosfery resztki zawartych w niej rozpuszczalników.
Dużo zależy od sposobu suszenia. Można podsuszyć lakier zewnętrznie(taniej-mniej energii) wtedy nawet na drugi dzień jak przyciśniesz palec do lakieru to zostaną odciśnięte linie papilarne. Można go suszyć zewnętrznie(temperaturą) odpowiednio długo,ja robiłem to 30 minut w temp.50-60 stopni Celsjusza,wtedy na drugi dzień jest suchy,chociaż ostrym narzędziem bez problemu uszkodzisz łatwiej niż stary lakier(mimo to można umyć auto-lepiej ręcznie,nie na myjni), można suszyć lampami,wtedy suszysz od blachy do zewnątrz promieniami i to najlepsze suszenie,ale najdroższe. Wtedy parenaście minut wystarczy,żeby lakier był naprawdę twardy.
Lakier renowacyjny to niestety nie tylko farba zwana "renowacją", bo w książkach używa się tego terminu do każdej naprawy powłoki lakierniczej. Ale tak jak Tomek v8 napisał pewnie chodziło o stare lakiery, do których dodawało się tzw.katalizator taki pseudo utwardzacz i ten lakier sechł praktycznie pół roku i w tym czasie potrafił zmienić barwę. Do pełnego utwardzenia potrzebował zmiennych warunków atmosferycznych i ciepła i zimna.
Ale tak jak Tomek v8 napisał pewnie chodziło o stare lakiery
Wlasnie o ta stara "renowacje" mi chodzilo,dlatego pytalem o rok wydania ksiazki.
Myslalem moze,ze ta ksiazka jest moze z przed dwudziestu-trzydziestu lat(w tej epoce te lakiery schly tyle co pisales E34-Patryk),
Ale rok 2000 to nie jest az tak zle.W miare aktualna.
Pozdrowionka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum