Cena jest niska bo to nie sa oryginaly.
Mysle,ze za ta kase mozna je brac.
Blotniki sa nowe,bedzie mniej brandzlowania z przygotowaniem pod lakier.
A i rdza tez go chyba tak odrazu nie zezre.
_________________
SYMECEKe36coupe
Mój samochód:: BMW e36 coupe
Dołączył: 04 Paź 2008 Posty: 83 Skąd: Szczecin
Wysłany: 19 Styczeń 09, 22:43
no właśnie chodzi o rdze , u mnie na błotniku w nadkolach się niestety pojawiła.
Dlatego zastanawiam sie czy:
1-usunąć rdze ze starych dać podkład i polakierować
2-kupić nowe błotniki
3-czy szukac używek w miom kolorze (mam cholernie rzadki kolor
Wszystko zalezy od tego jak wyglada u ciebie ta rdza.Czy to jest tylko jakis pecherz Czy to juz dziura.I w ktorym miejscu to jest.Jezeli jest to na dole blotnika to wybralbym pierwsza mozliwosc.Usuniesz rdze,zabezpieczysz,polakierujesz pod listwe i finito.
Tak jest chyba najtaniej.
Jezeli blotnik juz jest nie do odratowania to trzecia mozliwosc jest najlepsza (odchodza Ci koszty lakierowania).
Pod warunkiem,ze lakier na blotniku oryginalnym bedzie w dobrym stanie,no i sam blotnik oczywiscie.Co oryginal to oryginal (ale zeby znalezc uzywany blotnik z rozbiorki w tym kolorze co chcesz i to jeszcze nie wymagajacy szpachlowania albo lakierowania musisz miec naprawde duze szczescie).
z tymi zamiennikami to jest tak ze są za duze albo za male. po prostu troszke sie roznią wymiarami. kiedys kupilem zderzak do golfa. byl troche za dlugi wiec wystawal po bokach. musialem bo skrecic na rogach bo wyskakiwal z mocowan
SYMECEKe36coupe
Mój samochód:: BMW e36 coupe
Dołączył: 04 Paź 2008 Posty: 83 Skąd: Szczecin
Wysłany: 19 Styczeń 09, 23:16
dziur nie ma , są tylko pęcherzyki na dole błotników gdzie zaczyna się otwór na koła.
w sumie to nie ma tragedii ale chciłbym mieć blacharke w dobrym stanie.
Nawet jak są tylko pęcherze to trzeba malować zały element prawda??
pzdr
Mój samochód:: BMW E36 M43B16 Compact
Wiek: 25 Dołączył: 02 Kwi 2007 Posty: 151 Skąd: Oława City
Wysłany: 20 Styczeń 09, 00:32
Z tymi zamiennikami to różnie bywa - tak jak mówili koledzy, nie zawsze wymiary są idealne.
SYMECEKe36coupe napisał/a:
dziur nie ma , są tylko pęcherzyki na dole błotników gdzie zaczyna się otwór na koła.
U mnie jest to samo, ale na razie nic z tym nie robię W sumie to nie ma tragedii, dziura przecież nie wypadła
Tak a propos - Podobny problem miałem 3 lata temu z przodu auta (odprysk wielkości paznokcia, większość pod nerką). Wziąłem wtedy trochę papieru ściernego, delikatnie wyczyściłem, benzyna i z barku laku czarny hammerite. Co prawda do tej pory nie rdzewieje, ale dobrze, że schowało się pod nerą Ogólnie nie polecam takich rozwiązań
z tymi zamiennikami to jest tak ze są za duze albo za male. po prostu troszke sie roznią wymiarami. kiedys kupilem zderzak do golfa. byl troche za dlugi wiec wystawal po bokach. musialem bo skrecic na rogach bo wyskakiwal z mocowan
Dobrze chłopak mówi,piwa mu dać.
Zakładałem dziesiątki podróbek kochanej firmy "polcar" ta z aukcji na allegro oraz innych produkujących zamienniki. Po pierwsze nie pasują,czasem do tego stopnia,że trzeba coś dospawać,albo coś odciąć,a ze zderzakami j.w.nie da się nic zrobić tylko wkrętem zamocować... Nie pasują do kierunku,do słupka,do drzwi,szczeliny wychodzą jak po wielkim wypadku. Po drugie oryginalny błotnik jest w ocynku prawda? A podróbka jest nawet nie zabezpieczona antykorozyjnie,ten czarny lakier który jest na tym elemencie to "transportówka" czyli ZAPYLONE baardzo cienko lipnym podkładem bez właściwości antykorozyjnych. Trzeba to zedrzeć,pomalować dobrym antykorozyjnym podkładem,a od środka mocno zakonserwować dodatkowo jakimś barankiem czy konserwacją do podwozi. Kilka takich nowych błotników do różnych autek mieliśmy na warsztacie,leżały z rok czasu nie ruszane w garażu. Po roku były tak skorodowane,że głowa mała. Elementy nie dotykane,tak jak ze sklepu przywiezione.
Co do tych pęcherzy to lepiej zrobić póki nie wypadła dziura. Rdzewiejąca stal zwiększa swoją objętość dokładnie 10krotnie,czyli jeśli masz 1mm blachy to zanim skoroduje na wylot to spuchnie do ok.10mm. Jeśli już masz ze 2mm grubą blachę to zrób to,bo szybko dojdzie do 10mm. Dobry lakiernik może zrobić ładną zaprawkę na każdym elemencie,ale niestety po kilkunastu myciach i zmianach temperatury wyjdzie łączenie klaru. Wtedy trzeba znowu przepolerować pastą polerską. Lepiej żeby cały błotnik pokrył klarem.
_________________ 4X4 2.5TDI FULL OPCJA
Ostatnio zmieniony przez E34-Patryk 20 Styczeń 09, 11:45, w całości zmieniany 1 raz
SYMECEKe36coupe
Mój samochód:: BMW e36 coupe
Dołączył: 04 Paź 2008 Posty: 83 Skąd: Szczecin
Wysłany: 20 Styczeń 09, 12:40
wielkie dzięki panowie za rady i pomoc
chyba zrobie tak jak napisał E34-Patryk
oddam do lakiernika żeby usunął rdze i polakierował , a czy cały element czy tylko zaprawki to się jeszcze zobaczy.
No chyba ze znajde uzywkę w dobrym stanie i w moim kolorze (co jest mało prawdopodobne)
Z kolorem masz bardzo małe szanse żebyś trafił ten sam odcień. Każdego koloru jest kilka do kilkunastu odcieni. Choćby od tego,że w kilku miejscach na ziemi składają takie same autka i mają teoretycznie te same kolory nadwozi. Inne ciśnienie na pistolecie,inne warunki atmosferyczne itd.dają różne odcienie tego samego koloru. Im tańsze auto tym więcej odcieni. Np.fiaty mają ich mnóstwo. Nawet jak trafisz ten sam kolor,ale np.z innej fabryki,albo z innego okresu produkcji to zawsze będzie odbiegał od reszty lakieru na aucie.
_________________ 4X4 2.5TDI FULL OPCJA
SYMECEKe36coupe
Mój samochód:: BMW e36 coupe
Dołączył: 04 Paź 2008 Posty: 83 Skąd: Szczecin
Wysłany: 20 Styczeń 09, 13:13
no właśnie
2 tyg temu miałem lakierowane progi i zderzak i odcień sie rózni jak cholera.
Czyli żeby wszystkie elementy miały ten sam odcień to nie ma innej rady jak polakierować odrazu całe auto prawda??
Nie prawda. W takim razie d*** nie lakiernik,albo d*** nie lakiernia. W każdym porządnym warsztacie lakiernik ma program do dobierania kolorów i ich odcieni. Ma też płytki z próbkami lakierów i ma obowiązek dobrać odcień koloru tak,żeby nie różnił się wcale lub na tyle,żeby laik nie zauważył różnicy. Powinien też wypolerować w tej cenie sąsiednie elementy,czyli jak malował zderzak to sąsiadujące z nim błotniki i klapę(lub maskę) powinien wypolerować,żeby nie było rażącej różnicy w połysku itd. Jeśli jest pierdoła i nie ma możliwości doboru lakieru to może cieniować sąsiedni element. Np.maluje drzwi i wie że lakier nie pasuje do błotnika to lakieruje też błotnik i na nim gubi różnicę. Co do progów to raczej cieniowanie nie bardzo,ale powiniem dobrać lakier dokładniej.
_________________ 4X4 2.5TDI FULL OPCJA
SYMECEKe36coupe
Mój samochód:: BMW e36 coupe
Dołączył: 04 Paź 2008 Posty: 83 Skąd: Szczecin
Wysłany: 20 Styczeń 09, 20:32
Nie cieniował błotników bo pewnie wiedział że będą lakierowane , bo jak wspomniaółem wyżej pojawiły się na nich ogniska korozji.
Nie robiłem tego od razu gdyż fundusze nie pozwoliły.
Dlatego też założyłem ten post aby wybrać optymalne rozwiązanie co do tych błotników.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum