No i z ta nowa cena (na felgach stalowych) nawet spore zainteresowanie zaiskrzylo. No ale pojawil sie maly zgrzyt, moze i nawet nie taki maly.
Napisal jeden potencjalny klient z prosba o podaniu mu ostatnich 7 cyfr numeru VIN. podalem i odpisal na drugi dzien, ze dziekuje ale sobie odpuszcza, poniewaz samochod wg numeru mial kiedys kierownice po drugiej stronie, czyli jest po przekladce kierownicy. Ja tak srednio na jeza do tego poniewaz dobrze pamietam, ze jak kupowalem samochod dwa lata temu, to byl sprowadzany z niemiec lub szwajcarii (wiec musialby byc w anglii wczesniej), no ale pozniej pokazal mi na fotkach, ze u mnie od strony pasazera na drwiach jest zaslepka na tapicerce w miejscu, gdzie od strony kierowcy jest kostka do elektrycznej regulacji lusterek. A wiec na chlopski rozum, jest jakas mozliwosc, ze faktycznie samochod jest po przekladce kierownicy.
A wiec moje pytanie. Jak to wyglada w tym momencie? Duzo trudniej bedzie sprzedac samochod (bede normalnie mowil potencjalnym klientom, ze samochod jest prawdopodobnie po przelozeniu kierownicy)? Skoro wystawilem wczesniej za cene 18900 na stalowkach, to jaka bylaby realna cena, za ktora moglby sprzedac moja coupejke jako samochod po przekladce? Jest jakis koles, ktory mnie doslownie meczy, mowiac, ze skoro to byc moze jest fura po przelozeniu kiery, to moze wylozyc na stol 16500. Czy wogole warto brac pod uwage taka cene? Po prostu nie wiem jaki wplyw to moze miec na wartosc samochodu na nasyzm rynku jesli kolumna byla przekladana. Bardzo prosze o rade, gdyz ten napalony koles twierdzi, ze do konca tygodnia musi kupic fure.
Napisal jeden potencjalny klient z prosba o podaniu mu ostatnich 7 cyfr numeru VIN. podalem i odpisal na drugi dzien, ze dziekuje ale sobie odpuszcza, poniewaz samochod wg numeru mial kiedys kierownice po drugiej stronie, czyli jest po przekladce kierownicy.
Podjedz do ASO i sam sprawdz czy faktycznie to jest prawda.
woz napisał/a:
Skoro wystawilem wczesniej za cene 18900 na stalowkach, to jaka bylaby realna cena, za ktora moglby sprzedac moja coupejke jako samochod po przekladce? Jest jakis koles, ktory mnie doslownie meczy, mowiac, ze skoro to byc moze jest fura po przelozeniu kiery, to moze wylozyc na stol 16500.
Auto jest w takim stanie ze ja bym nie odpuszczal na Twoim miejscu z ceny , przeciez
teoretycznie poza tym Vinem tam nie ma do czego sie przyczepic , odpusc mu maksymalnie
do 18tys jak nie to trudno , mysle ze chetnych jeszcze znajdziesz
A pierwsze co to uderzaj do ASO wyjasnic ten VIN
_________________ чёрный бумер e32 V8
Ostatnio zmieniony przez Mordulec 22 Grudzień 08, 08:28, w całości zmieniany 1 raz
ale spuszcze jakies poltora tysiaka chyba. tez pare innych pierdol wyszlo. przeglad i oc do stycznia (co dopiero teraz zauwazylem). Dmuchawa zatkana, klakson w kierownicy nie dziala, linka hamiulca recznego do wymiany. Pierdoly, ale naprawde nie mam kidy sie za nie wziac. Ale to, ze anglik to jednak odstrasza ludzi wydaje mi sie. To, ze fura w dobrym stanie to wiem, ale ludzie tego nie wiedza i kazdy moze sie obawaic, ze przekladka moze byla robiona w jakiejs szopie...
Widziałem mnóstwo aut po przekładce i naprawdę niewiele było zrobionych porządnie,tzn. lusterka zmienione(jedno przecież przybliża,drugie oddala), światła(załamują strumień światła w inną stronę), dopasowanie deski rozdzielczej do budy(zawsze jakoś nierówna szczelina wychodzi w porównaniu prawej do lewej strony), instalacja elektryczna(zazwyczaj jakieś śmieszne łączenie kabelków przy użyciu taśmy izolacyjnej), przewody hamulcowe(łączone rurki,zamiast zmienić na dłuższy oryginał), ścianka przednia(przespawana w taki sposób,że przy pierwszym otwarciu maski widać kombinacje), wycieraczki szyby przedniej(często nie zmieniają maskownicy tej plastikowej tylko wycinają dodatkowe otwory), zmiana boczków tapicerki, foteli!(widziałem jak zostały angielskie fotele w aucie po przekładce), a nawet dźwignia do otwierania maski czasem zostaje po prawej stronie,bo za drogo jest wymienić linkę! Odstraszać może właśnie dlatego,że niektórzy tak przekładają angliki(bardzo tanio i szybko),wtedy nie wiadomo jak to jest z przekładnią kierowniczą(wiem,że są patenty na obrócenie niektórych,żeby nie zmieniać),z hamulcami, światłami, podłączeniem poduszek powietrznych, elektryką itd. Sprawdź czy wszystko jest przełożone prawidłowo i mów,że auto przyjechało ze Szwajcarii(tam zawsze jest najbogatsze wyposażenie),nie musisz wiedzieć,że to był anglik...
Mój samochód:: BMW 735iA E32 1991r bez LPG
Wiek: 53 Dołączył: 26 Sty 2008 Posty: 611 Skąd: Wrocław
Wysłany: 26 Grudzień 08, 20:55
według mnie to jak masz frajera na to auto to je sprzedaj. Ja na przykład bym sobie takiego auta nie kupił nawet jak by to niewiadomo jaki fachowiec robił. Z doświadczenia wiem ze jak nie sprzedasz pierwszemu klientowi który wykłada pieniądze to będziesz sie z tym autem bujał do usranej śmierci a potem stracisz jeszcze więcej.
_________________ BMW 735iA E32 1991r i BMW 735iA E32 1992r bez LPG
Pozdrawiam
Mój samochód:: BMW
Wiek: 28 Dołączył: 15 Cze 2008 Posty: 257 Skąd: Z planety Ziemia
Wysłany: 27 Grudzień 08, 13:36
Danich napisał/a:
może to nie anglik a ktoś nr. przekuł
Hehe,byłoby jeszcze weselej ...
Ja bym rzadził to co poprzednicy-pal głupa i sprzedawaj,w końcu nie jesteś salonem/1szym właścicielem żeby to wiedziec.
Powodzenia!
Edit
Chociaż po tym jak już napisałeś w ogłoszeniu że w ori był LHD może nie być tak łatwo...
[ Dodano: 27 Grudzień 08, 13:56 ]
Tak się przyglądam Twojej Coupe i dochodze do wniosku że ktoś tą przekładke zrobił po kosztach.
Ty masz 97,deska rozdzielcza jest sprzed liftingu (czyli chyba 95).
Ostatnio zmieniony przez Tukan 27 Grudzień 08, 13:42, w całości zmieniany 1 raz
Mój samochód:: BMW 735iA E32 1991r bez LPG
Wiek: 53 Dołączył: 26 Sty 2008 Posty: 611 Skąd: Wrocław
Wysłany: 27 Grudzień 08, 22:54
Będą jaja jak nowy właściciel niczego nieświadomy zaloguje sie na tym forum i przez przypadek odnajdzie ten temat . Albo zamiast mózgu będzie miał gąbkę i też postanowi ci pomoc jakąś cenna rada niewiedząc ze to o swoim nowym nabytku mówi . Sprzedaj puki masz jeszcze klienta i nic nie mów o żadnym angliku czy lewym VIN-ie ( o ile masz oczywiście umowę z poprzednim właścicielem Polakiem i sam nie waliłeś tych numerów czego raczej nie podejrzewam ).
_________________ BMW 735iA E32 1991r i BMW 735iA E32 1992r bez LPG
Pozdrawiam
Mój samochód:: bmw e36 coupe
Wiek: 29 Dołączył: 01 Maj 2008 Posty: 283 Skąd: jelcz-laskowice
Wysłany: 28 Grudzień 08, 12:38
ja mysle ze ty najlepiej wiesz jakie masz auto i wiesz na ile je wyceniac nie kieroj sie jakims gadanie widzialem twoje auto i jest warte ceny jaka podales pierwsza.A jak bendzie ktos chcila kupic to i tak kupi,przerabialem juz takie marudy to niepasi,to tamto.pozdro i nie opuszczaj ceny trzymaj sie swojego
Mój samochód:: BMW
Wiek: 28 Dołączył: 15 Cze 2008 Posty: 257 Skąd: Z planety Ziemia
Wysłany: 28 Grudzień 08, 13:22
sliwa99 napisał/a:
mysle ze ty najlepiej wiesz jakie masz auto i wiesz na ile je wyceniac
Problem w tym że kolega najpierw (jak wyceniał wyżej) nie wiedział o tym że był to angol.
Dochodzi kolejna sprawa że przykładowo deska rozdzielcza jest z auta przed liftem-a to 90% zaiteresowanych/znających się zauważa i ich to odstrasza... :/
Wiesz, sprawa wygalda tak. Albo jestem za uczciwy albo po prostu glupi. Dla mnie, wciskajac ludziom, ze to normalna wersja z kiera tam gdzie powinna byc, po tym jak na forum napisalem, ze to przekladka to tak samo dobre jakbym cofal licznik o 100000 bo wtedy moze latwiej bedzie mi sprzedac. Wole pchnac samochod z zystym sumieniem. Ja np gdybym dowiedzial sie o tym, ze koles wcisnal mi anglika nie mowiac o tym, a kiedy wczesniej o tym pisal na forum to bym sie dobrze zagotowal, i albo bym podjechal z kolegami do niego po kase, albo skierowalbym sprawe na policje (w umowie jest napisane, ze kupujacy zostal poinformowany o dokladnym stanie technicznym samochodu przez sprzedajacego). Po cholere mi te nieprzyjemnosci za marne dwa klocki, ktore musialbym spuscic z ceny. Ale dzieki sliwa za dobre slowa Ja wiem w jakim stanie mam fure. Jedyny problem w tym, ze powoli zaczynam miec cisnienie ze sprzedaza, a widze po reakcjach ludzi, ze jednak boja sie przekladek. Chociaz juz kilku dzwonilo, ze interesowaliby sie zaminka. A tu audi 4.2V8, a tu 1999 e36 325tds touring.. Wiec opcje mam, kitu nie musze wciskac..
Tukan, akurat audi B5 RS4 przyspiesza do 100 tak samo jak e46 M3
myślę,że nie chodziło o przyśpieszenie. Tukan napisał DOŚCIGNĘŁO,więc jak dla mnie mieści się w tym wszystko: dźwięk,wygląd,wrażenia z jazdy,legenda,itd.
Panowie zalogowałem się tutaj bo normalnie nie mogę czytać tych głupot co tu wypisujecie o przekładkach. Nikt z was nie miał z tym do czynienia w E36 więc lepiej nic nie pisać jak głupoty.
Pierwsza sprawa lusterka na bank zmienione bo inaczej nie da się ich ustawić.
Światła anglik i europa mają takie same światła!! Luzujesz 3 śruby przekręcasz soczewkę przykręcasz i świecą po europejsku.
Szczeliny w desce rozdzielczej nie mają miejsca!! W e-36 ściana grodziowa jest symetryczna nie wycina się jej robisz tylko otwór po przeciwnej stronie na kolumnę kierowniczą a miejsce na nią masz fabrycznie zaznaczone nie można się pomylić. Miejsce na mocowanie steleży deski też masz zrobione to auto jest przystosowane na obie strony!!
Wiązka też jest przekładana na drugą stronę łączy/lutuje się tylko kable od pakietu komfortu.
Zmieniamy tylko maglownice i deskę roździelczą przekładamy kilka rzeczy na drugą stronę i koniec roboty. Jakie ścianki jakie przedłużanie przewodów hamulcowych ludzie!!
TUKAN NAPISAŁ:
Tak się przyglądam Twojej Coupe i dochodze do wniosku że ktoś tą przekładke zrobił po kosztach.
Ty masz 97,deska rozdzielcza jest sprzed liftingu (czyli chyba 95).
Kolejna kompletna głupota!! Nie wiesz nie pisz.
W anglika bardzo rzadko bywały poduszki pasażera większość aut ich nie ma nawet z roczników 99!! Dlatego po przekładce nadal jej tam nie ma.
Jak auto jest w dobrym stanie to nie obniżaj ceny! To auto jest 100% tyle warte co europejskie. Maglownice wymienia się w co 2 E-36 bo dostają luzów.
Deskę musisz rozebrać jak uszkodzi się nagrzewnica więc to nic wielkiego.
Wiele aut europejskich było w tym samym stopniu rozbieranych co twoje E-36.
Napisz na czym polega przekładka i tyle bo w E-36 to jest kosmetyka a strach przed takimi autami wynika z niewiedzy ludzkiej.
Auta w których wycina się grodź wspawuje nową itd sam bym nie ruszył bo to rzeźba ale w e36 przekładka to śmieszna sprawa. Nie ruszamy ani grodzi ani szyby ani silnika.
Ostatnio zmieniony przez --==maly==-- 29 Grudzień 08, 21:53, w całości zmieniany 1 raz
Mój samochód:: BMW
Wiek: 28 Dołączył: 15 Cze 2008 Posty: 257 Skąd: Z planety Ziemia
Wysłany: 30 Grudzień 08, 10:42
--==maly==-- napisał/a:
Kolejna kompletna głupota!! Nie wiesz nie pisz.
W anglika bardzo rzadko bywały poduszki pasażera większość aut ich nie ma nawet z roczników 99!! Dlatego po przekładce nadal jej tam nie ma.
Chyba nie rozumiesz o co mi chodzi,więc po co tak odrazu naskakujesz
Nawet jeśli nie ma air baga w serii (w angolu) to deska w E36 woz'a jest sprzed liftu .
Deska jest polska,GB tu nie ma nic do rzeczy-przecież mozna kupić deche z air bagiem i go zwyczajnie nie podłączać.
Patrząc z "polskiej perspektywy" deska nie pasuje do rocznika-i to wzbudza niepokój częsci klientów(i także powinno wzbudzić niepokój właściciela gdy jeszcze nie wiedział że to anglik)-tylko o to mi chodzi,nie o to czy miało w serii air baga czy nie...
Kumasz?
Kolejny świetny pomysł włożyć deskę z poduszką która nie będzie działać.
W tej chwili auto jest pełno sprawne a wtedy to już kompletna lipa.
Nie ma poduszki to nie ma i koniec nie ma co imitacji robić.
Wystarczy,że podłączy ktoś pod komputer i wyjdzie,że auto ma jedną poduszkę wtedy nie będzie pocieszony.
A nie było czegoś takiego jak deska przed i po lifcie. Są deski z poduszką i bez i tyle.
Po lifcie był schowek zegary i inne pierdoły jak tapicerki foteli.
Pozdrawiam
A przekładka po kosztach to to co pokazałeś angielski tunel z ręcznym angielski zegarek i kupa innych rzeczy.
Mój samochód:: BMW
Wiek: 28 Dołączył: 15 Cze 2008 Posty: 257 Skąd: Z planety Ziemia
Wysłany: 2 Styczeń 09, 21:32
--==maly==-- napisał/a:
nie było czegoś takiego jak deska przed i po lifcie. Są deski z poduszką i bez i tyle.
Problem w tym,że po liftingu każda E36 sedan/coupe RHD miała poduszkę pasażera-to się nazywa deską po liftingu.
I chodzi mi tylko o to,żeby deska po przekładce pasowała (chociażby wyglądem-czyli z miejscem na poduche) do rocznika auta.
Nie rozumiesz?
--==maly==-- napisał/a:
Nie ma poduszki to nie ma i koniec nie ma co imitacji robić.
Dalej nie rozumiesz... rocznik 97-auto po liftingu,auto po przekładce robione na wersje cywilizowaną (czyli kiera po lewej stronie) powinno wyglądać jak z danego rocznika a w tym konkretnym przypadku nie wygląda (co zaznaczam po raz kolejny-powinno wzbudzić podejrzenia właściciela jak jeszcze nie wiedział o przekładce).
Zle mówisz można było zamówić w europie wersję bez poduszki dlatego nie ma czegoś takiego jak wersja po liftingu. Widziałem takie auta wychodziły czasem na włochy francję.
Co do tego co piszesz nie dogadamy się bo nie uznaje czegoś takiego jak montowanie poduszki dla ściemy na sztukę. Nie było jej tam więc i nie ma i nie widzę co to za problem.
M3 też często nie ma poduszki zwłaszcza jak ktoś chciał odchudzoną wersję alu drzwi przednie brak poduszki audio itd
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum