Wysłany: 20 Luty 09, 18:41 Odlaczone sondy lambdy=>Spala duzo.Czy jest powiazanie?
Witam.
Wlasnie odebralem moja 530. Nie no, ten dzwiek widlastej osemki, mozna sie zabujac! Ktos chce kupic radio? bo nie bedzie mi potrzebne Ale mam pytanie. Cos mi sie wydaje, ze dziad pali jak stary zul. Naprawde, pamietam, ze zanim oddalem mechanikowi zalalem 20zl i starczylo na prawie ze nic. Mechanik mowil, ze zalal 5 litrow, starczylo doslownie na dzien odpalania. Ale mowil, ze w trakcie napraw zauwazyl ze 2 sondy lambdy sa odlaczone. Nie chcial podlaczac bo nie wiedzial czy jest jakas przyczyna dlaczego moga byc odlaczone. A wiec czy jest jakas przyczyna czemu ktos mialby odlaczac je? I najwazniejsze, czy fakt, ze sa odlaczone sondy lambdy moze miec wplyw na duze spalanie? Moge je w ciemno podlaczyc? czy lepiej sprawdzic czy np katy albo sondy sa sprawne? Czekam na rade koledzy
Siemanko.Jak jest gdzie podlączyc to podlącz bo pierwsza sonda odpowiada za sklad mieszanki a druga za ekologię ta druga mniej wazna ale pierwsza obowiazkowo musi byc podlączona bo bedzie zalewalo motor u mnie w poprzednim aucie 1.8t pierwsza była przed katem a druga za
A tak w litrach na setke to sprawdzałes ile wzieła ??
Sondy powinny byc podłączone , nawet jak masz katy powycinane.
Moim zdaniem podłącz sondy i jedz na kompa zeby sprawdzili czy działają , spalanie
przy usrednionej mieszance (na odłączonych sondach) moze byc kosmiczne po miescie.
Nie sprawdzalem bo samochod dopiero na poczatku tygodnie bedzie zarejestrowany, ale mysle ze sporo lyka. Jak ruszylem spod domu zeby pojechac do mechanika miesiac temu to rezerwa byla zapalona. Pojechalem na stacje (jakies 2km), wlazem 5 litrow i pojechalem do mechanika pod warsztat (jakies poltora km). Jak zajezdzalem, to rezerwa sie zapalila. Fakt, ze nie wiem ile bylo w rezerwie, bo byc moze po prostu zalalem na styk, ale mysle, ze ona swiecila sie od niedawna. Mechanik powiedzial, ze zalali 5 litrow. Starczylo na doslownie dzien odpalania. Zalali kolejne 10, poodpalali troche (tyle ile jest potrzebne zeby zamochod sprawdzac na wolnych obrotach itd). Jak go odebralem dzisiaj to przejechalem 200m i stanal. Jutro podlacze sondy i tyle. Ale hey! Przez chwilke doswiadczylem jakie to jest uczucie miec jakies V12...przynajmniej pod wzgledem eksploatacji
Wysłany: 12 Kwiecień 09, 08:41 Re: Odlaczone sondy lambdy=>Spala duzo.Czy jest powiazani
woz napisał/a:
Witam.
Wlasnie odebralem moja 530. Nie no, ten dzwiek widlastej osemki, mozna sie zabujac! Ktos chce kupic radio? bo nie bedzie mi potrzebne Ale mam pytanie. Cos mi sie wydaje, ze dziad pali jak stary zul. Naprawde, pamietam, ze zanim oddalem mechanikowi zalalem 20zl i starczylo na prawie ze nic. Mechanik mowil, ze zalal 5 litrow, starczylo doslownie na dzien odpalania. Ale mowil, ze w trakcie napraw zauwazyl ze 2 sondy lambdy sa odlaczone. Nie chcial podlaczac bo nie wiedzial czy jest jakas przyczyna dlaczego moga byc odlaczone. A wiec czy jest jakas przyczyna czemu ktos mialby odlaczac je? I najwazniejsze, czy fakt, ze sa odlaczone sondy lambdy moze miec wplyw na duze spalanie? Moge je w ciemno podlaczyc? czy lepiej sprawdzic czy np katy albo sondy sa sprawne? Czekam na rade koledzy
w moim były 2 sondy, jedna poleciała... nie dość, że palił więcej niż ja fajek, to w dodatku jeszcze nierówno chodził
_________________ ...::: devil inside :::...
Potrzebujesz ulotki ? Katalogu? Strony www ? Wizytówki ? - Pisz śmiało na priv lub GG.
I co, podlaczyles sondy i wszystko gra? Ja podlaczylem sondy i teraz pali mi w miescie w okolicach 17 litrach - szerokie kapcie i automat, wiec nie uwazam za tragedie. Ale fakt faktem, mi tez chodzi nierowno. Przerywa mi na wolnych obrotach, tak co kilka sekund, tak jakby jedna swieca szwankowala, ale swiece nowki wiec kombinuje.
I co, podlaczyles sondy i wszystko gra? Ja podlaczylem sondy i teraz pali mi w miescie w okolicach 17 litrach - szerokie kapcie i automat, wiec nie uwazam za tragedie. Ale fakt faktem, mi tez chodzi nierowno. Przerywa mi na wolnych obrotach, tak co kilka sekund, tak jakby jedna swieca szwankowala, ale swiece nowki wiec kombinuje.
No to u mnie tak było jak lambda była uwalona, wymieniłem (co było kosztowne i bolesne jego mać!!!) ale się uspokoiło jak ręką odjął
_________________ ...::: devil inside :::...
Potrzebujesz ulotki ? Katalogu? Strony www ? Wizytówki ? - Pisz śmiało na priv lub GG.
Przerywa mi na wolnych obrotach, tak co kilka sekund, tak jakby jedna swieca szwankowala, ale swiece nowki wiec kombinuje.
Takie objawy to raczej kwestia odmy ewentualnie fajek gumowych które są na
cewkach , M60 niestety jest wredne pod tym względem
Hmmm, wychyle sie conieco. Musze przyznac, ze w sprawach czysto mechanicznych jestem sredni na bierzaco. Wiec tylko sie upewnie. ODMA to przewod odpowietrzajacy silnik (zeby nie bylo w silniku nadcisnienia)? Jak on wogole wyglada u mnie? Bo w e34 z silnikiem M20 to ok, ale w M60?
Przerywa mi na wolnych obrotach, tak co kilka sekund, tak jakby jedna swieca szwankowala, ale swiece nowki wiec kombinuje.
Takie objawy to raczej kwestia odmy ewentualnie fajek gumowych które są na
cewkach , M60 niestety jest wredne pod tym względem
Hmmm, wychyle sie conieco. Musze przyznac, ze w sprawach czysto mechanicznych jestem sredni na bierzaco. Wiec tylko sie upewnie. ODMA to przewod odpowietrzajacy silnik (zeby nie bylo w silniku nadcisnienia)? Jak on wogole wyglada u mnie? Bo w e34 z silnikiem M20 to ok, ale w M60?
W M60 odma jest umieszczona na koncu kolektora dolotowego czyli praktycznie pod
zbiorniczkiem wyrównawczym przy samej szybie , dostep troche kiepski ale da rade
to wymienic samemu. Ogólnie odma w M60 to czesto gęsto przyczyna przeróznych
objawów pływania obrotów , słabego wkrecania sie w dolnych zakresach obrotów itd itp.
Co około 100tys nalezy to wymienic.
wg. moich informacji co 150tysięcy, dostęp do odmy jest kiepski ja za wymianę dałem 122złnbo trzeba dygnąć silnik a nie miałem gdzie.. ponoć da się bez ale nie próbowałem..
No i dzisiaj mechanik zerknal mi na samochod i chwycil sie za wlosy, i powiedzial, ze po prostu nie moze znalezc ODMY u mnie w beemce. Mordulec, wytlumaczylem mu gdzie to jest, ale mowi ze nigdy w takiej beemce nie robil tego, i nawet nie wie czy to jest tylko przewod gumowy, czy caly mechanizm odpowietrzajacy silnik. Czy moglby ktos puscic mi fote albo jakis schemacik jak dokladnie ona wyglada, co to jest itd? Wiem, ze Kosa czesto i gesto masz takie schemaciki pod reka. Moze wyczarujesz jakas ODME z rekawa, z ktorego poszla oslona miski olejowej i oznakowania bmw?
No i dzisiaj mechanik zerknal mi na samochod i chwycil sie za wlosy, i powiedzial, ze po prostu nie moze znalezc ODMY u mnie w beemce. Mordulec, wytlumaczylem mu gdzie to jest, ale mowi ze nigdy w takiej beemce nie robil tego, i nawet nie wie czy to jest tylko przewod gumowy, czy caly mechanizm odpowietrzajacy silnik. Czy moglby ktos puscic mi fote albo jakis schemacik jak dokladnie ona wyglada, co to jest itd? Wiem, ze Kosa czesto i gesto masz takie schemaciki pod reka. Moze wyczarujesz jakas ODME z rekawa, z ktorego poszla oslona miski olejowej i oznakowania bmw?
Satan i Mat, wielkie dzieki. Realoem uzywalem tylko po to by po vinie stwierdzic co i jak z fura pod katem wyposazenia fabrycznego itd (uczulony sie zrobilem po moja przygoda z przekladka e36), nie wiedzialem ze mozna wyciagnac schematy czesci. Bajka...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum