Maxbimmer BMW Klub Wrocław Maxbimmer BMW Klub - Forum
Samochody BMW serii 1, serii 2, serii 3, serii 5,serii 6 serii 7 e-30 e-36 e-46 e90 x-3 x-5 z-3 z-4 i inne...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin forumRegulamin  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumGaleria BMW  Chat

Uwaga! To stara wersja forum.
Działa w trybie tylko do odczytu.
Na nowe forum zapraszamy tutaj:
Forum BMW


Poprzedni temat :: Następny temat
Dłowcipy......
Autor Wiadomość
Forest 
Klubowicz
Sebastian


Mój samochód:: BMW e-46 330d 213 KM/467 Nm MPakiet 2000 r.
Wiek: 35
Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 934
Skąd: Polkowice / Oława
Wysłany: 27 Sierpień 09, 08:44   

Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu.
Zauważył grabarza, zajętego swoją praca i postanowił go dla żartu przestraszyć.
Podszedł do niego od tylu i wrzasnął :"BUUUUAAA".Grabarz ani drgnął, nawet sie nie odwrócił i kontynuował swoją pracę.Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odchodzi.Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje łopatą w łeb i pada
na ziemię nieprzytomny.Pochyla sie nad nim grabarz i grożąc palcem mówi:"Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy sie ... ale za bramę nie wychodzimyyyy!
_________________
BMW - Bo Mogę Wszystko :)

Moje BMW http://www.forum.maxbimme...e46-vt11290.htm
 
 
 
Macku 
Przyjaciel Klubu


Mój samochód:: ;)
Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 60
Skąd: Oława
Wysłany: 31 Sierpień 09, 14:38   

Pozycja na żabę.
Wersja dla kobiet: On leży, Jemu leży, a Ona rechocze.
Wersja dla facetów: On leży, Ona leży, Jemu stoi, a Ona nie kuma :)

8)
_________________

 
 
Kosa 
Klubowicz


Mój samochód:: było:E30 318iA E30 320i Jest: E34 525iAT, E30 323i
Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 4319
Skąd: DDZ
Wysłany: 16 Wrzesień 09, 07:08   

Przed meczem:

Interesuje mnie jedynie zwycięstwo! - grzmiał Leo Beenhakker przechadzając się w tę i z powrotem przed grupką skupionych piłkarzy.
- Dobrze, powtórzę jeszcze raz. Żewłakow! Co to jest?
Wywołany wyprężył się na baczność i stuknął obcasami. To znaczy próbował, lecz gumowe korki stłumiły odgłos.
- To jest kura panie generale!
- g..... tam! Bosacki! Co to jest?
Bartosz Bosacki przez chwilę z uwagą przyglądał się okazanemu przedmiotowi.
- To nie jest kura? - zaczął asekuracyjnie.
- Dobrze. To nie jest kura. A co to jest?
- Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze.
- To już wiem. Pytałem, co to jest.
- To jest... to jest piii...
- Dobrze, dobrze, pi?
- Pinokio?
- Sam jesteś Pinokio! Dudka! Co to jest?
- To jest piłka, panie trenerze!
- Brawo! Świetnie! Reszta słyszała? No to wszyscy razem powtarzamy. Głośno! Żebym was słyszał!
- Toooojeeeeestpiiiiiiiłkaaaaaaa.
- Dobrze. Piłka do gry w piłkę nożną, zwaną też futbolem. Dlatego czasami nazywa się ją też futbolówką. Dudka! Czemu Gancarczyk się przewrócił?
Dariusz Dudka podbiegł do kolegi, który zsunął się z ławki i jęczał na podłodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdził puls i oddech, po czym zdał relację.
- Zwykłe omdlenie, panie trenerze.
- Omdlenie? A to czemu?
- Zwykle tak reaguje na natłok informacji. Po prostu układ nerwowy mu się wyłącza. Pan trener podał zbyt dużo informacji o piłce, kolega próbował to przyswoić i zapomniał oddychać. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna konsekwencja.
- Ale ja tylko powiedziałem, że piłka to futbolówka!
- No właśnie. Za dużo informacji na raz, proszę pana.
Leo przez chwilę milczał, po czym machnął ręką.
- Nieważne. Błaszczykowski! Co macie robić z piłką na meczu?
- Nie dotykać rękami!
- Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc?
- Ja mogę rękami, trenerze?
- Możesz.
Ktoś nieśmiało zaprotestował.
- Dlaczego Boruc może rękami, a my nie?
- Bo Boruc jest bramkarzem.
- Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem?
- Bo mam rękawice, złamasie!
- Sam jesteś złamasem, złamasie!
- Spokój!!! - Leo włożył w ten okrzyk tyle sił, ile miał - Boruc może dotykać piłki rękami, a wy nie. Jasne?
- Ale...
- Jasne?!!!
- Tak, trenerze.
- To dobrze. Nie zazdrośćcie mu, bo on będzie musiał cały mecz stać na bramce, a wy będziecie mogli strzelać gole. Ooo... widzę że Gancarczyk doszedł do siebie. Zuch chłopak. Tak, Lewandowski?
- Co to znaczy strzelać gole, trenerze?
- To znaczy musicie umieścić piłkę w bramce przeciwnika.
- Ale tylko Boruc może jej dotykać!
- Tak, ale piłka nożna polega na kopaniu piłki nogami. Trochę to zakrawa na pleonazm, bo niby nie można kopać rękami, ale... Czemu Gancarczyk znowu leży?
- Pleonazm, trenerze. Załatwił go pan tym chyba na cacy.
- Ups...
- Chyba trzeba będzie zadzwonić po erkę...
- Dobrze, niech ktoś zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopać piłkę do bramki przeciwnika.
Wśród zawodników zapanowało poruszenie. Wreszcie z ławki podniósł się Krzynówek.
- Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - piłka jest okrągła i bardzo trudno jest ją tak kopnąć, żeby poleciała tam gdzie się chce. O, proszę...
Tu Krzynówek postawił przed sobą piłkę i spróbował kopnąć w stronę Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dołączył stanami świadomości do Gancarczyka. Leo przeciągnął sobie wolno dłonią po twarzy. Zrobił kilka głębokich wdechów.
- Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrać. Macie ich roznieść, rozgnieść i rozgromić! Macie być jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwoleżerowie pod Samosierrą! Jak Jagiełło pod Grunwaldem! Zrozumiano?
Brożek nieśmiało podniósł rękę.
- Na pewno jak Jagiełło pod Grunwaldem?
- Tak, do jasnej cholery!
- A skąd trener tak dobrze zna historię Polski?
- Nieważne! A teraz won! Na boisko!

Piłkarze stali przy wyjściu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominał słowa trenera.
- Pamiętacie, co nam powiedział? Mamy być jak Jagiełło!
- A co robił Jagiełło? - spytał Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie była jeszcze dość bliska.
- Z tego co wiem, to trzeba stać na wzgórzu i po prostu patrzeć, co robią tamci...
- Ale na boisku nie ma wzgórza!
- No to po prostu będziemy stać i patrzeć. Trener na pewno będzie zadowolony.
_________________

 
 
 
bartez 


Mój samochód:: BMW E36 CABRIO 1.8i
Dołączył: 18 Mar 2009
Posty: 275
Skąd: Wrocław
Wysłany: 16 Wrzesień 09, 09:10   

:)
_________________
było E 36 320 coupe...E36 325 coupe automat, E 34 525iX, E34 525td, E36 CABRIO.....szukam dobrego BMW 3er
 
 
AWV 


Mój samochód:: e36 Coupe
Wiek: 26
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 2251
Skąd: DTR (O)
Wysłany: 16 Wrzesień 09, 19:09   

...
_________________
.:B:.:M:.:W:. było 320i | 328iA | 325 TDS | 323 TI | jest 320i
 
 
pawelo85 
chomik :]


Mój samochód:: e30 325 12V // e36 318tds tourning
Wiek: 26
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 184
Skąd: DBL
Wysłany: 18 Wrzesień 09, 11:01   

Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
- Jasiu, o co ci chodzi?
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
- Ile jest 3 x 3?
- 9.
- Ile jest 6 x 6?
- 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
- Nogi.
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
- Kieszenie.
- Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
- Kokos
- Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
- Guma do żucia.
- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu:
- Podaje dłoń.
- Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
- OK - powiedział Jasiu
- Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
- Namiot
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
- Obrączka ślubna
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
- Nos
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
- Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!
_________________

 
 
 
korni8808 


Mój samochód:: E32 740i 92r. LPG
Wiek: 23
Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 281
Skąd: Jawor
Wysłany: 20 Wrzesień 09, 21:43   

http://demotywatory.pl/16...skich-autostrad
 
 
 
tazunio 
przyjaciel forum ;)


Mój samochód:: E30 318i Cabrio [shadowline]
Wiek: 29
Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 1224
Skąd: Zawidów(DZG)/Liberec
Wysłany: 22 Wrzesień 09, 13:08   

rozmawia dwóch mężczyzn:
- podobno Twoja kochana żona rozbiła Ci nową Beemkę?? Stało się jej coś??
- jeszcze nie... zamknęła się w łazience... <bmw_1>
_________________
*Zobacz mój autoCAR:
http://www.forum.maxbimme...o92-vt12678.htm
**Moje aukcje Allegro:
https://ssl.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3879488
***Sprzedam felgi aluminiowe do e30 widoczne w podpisie ;)
 
 
 
bartez 


Mój samochód:: BMW E36 CABRIO 1.8i
Dołączył: 18 Mar 2009
Posty: 275
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Wrzesień 09, 08:57   

Plonie 20 pietrowy wiezowiec, podjezdza straz pozarna, rozkladaja wielka siatke zeby lapac spadajacych ludzi i kaza im skakac....leci 1,2,3,4,...10 nagle leci murzyn strazacy szybko odsuwaja siatke i krzycza do gory....EEEEEEEEEEEEEEEJJJJJ SPALONYCH NIE RZUCAJCIE !!
_________________
było E 36 320 coupe...E36 325 coupe automat, E 34 525iX, E34 525td, E36 CABRIO.....szukam dobrego BMW 3er
 
 
pawelo85 
chomik :]


Mój samochód:: e30 325 12V // e36 318tds tourning
Wiek: 26
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 184
Skąd: DBL
Wysłany: 25 Wrzesień 09, 21:49   

Spotykają się dwie koleżanki :
- Cześć! Wiesz... w tamtym tygodniu kupiłam sobie nowe zwierzątko
- Zwierzątko ? A jakie ?
- Skunksa !
- Skunksa ? Jak to ? Po co ci skunks ?!
- Bo zajebiście robi minete
- No dobra, a co z tym przykrym zapachem ?
- Przez pierwszych kilka dni rzygał, a później sie przyzwyczaił

[ Dodano: 27 Wrzesień 09, 16:55 ]
dwóch kumpli piło piwko pod sklepem i podjechaly paly i zaprosili ich do radiowozu i mandat chca wypisywac, i oto taka rozmowa jednego z nimi:
- panie wladzo co mam zrobic zeby obylo sie bez mandatu
- poliz sie w lokiec
-ale to niemozliwe, nikt nie potrafi sie polizac we wlasny lokiec
-jest pan pewien?? bo ja potrafie
- pies to nawet po jajach sie polize...
_________________

 
 
 
Dziki 
Klubowicz
Piter


Mój samochód:: Bmw 520i 24V
Wiek: 31
Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 969
Skąd: Jelcz-Laskowice
Wysłany: 2 Październik 09, 04:01   

Płyną sobie dwa rekiny(ojciec i syn) i tak sobie rozmawiają
-tatoo...a jadłes już kiedyś człowieka?
-no ba,jasne,że jadłem
-tatoo...a jak to się robi?
-podpływasz do brzegu,czekasz aż człowiek wejdzie do wody,troche odpłynie,następnie podpływasz,wystawiasz płetwę,robisz trzy rundki dookoła i zjadasz
-yhyyy...tatoo...a nie da sie bez tych trzech rundek??
-nie,no chyba że lubisz z gó.nem
_________________
Szczęście:dobre konto w banku,dobry kucharz i dobre trawienie:-)
 
 
 
Forest 
Klubowicz
Sebastian


Mój samochód:: BMW e-46 330d 213 KM/467 Nm MPakiet 2000 r.
Wiek: 35
Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 934
Skąd: Polkowice / Oława
Wysłany: 2 Październik 09, 14:39   

Do miasta przyjechało ZOO.Opiekun żyrafy po karmieniu nie zamknął klatki i zwierzę uciekło.ZOO rozstawiło się na obrzeżach miasta więc żyrafa uciekła do pobliskiego lasu.Goni tam między drzewami,nagle wypada na polankę i spotyka zająca.Zając tak na nią patrzy i pyta :
-Co ty jesteś za zwierzę,nigdy takiego zwierzęcia nie widziałem.
Żyrafa odpowiada:
-Jestem Żyrafa,pochodzę z Afryki.
Zając:
-Ale ty masz długą szyję.Siara trochę...
Żyrafa:
-Tutaj się nie zgodzę.Taka długa szyja to zajebista sprawa.Dzięki niej sięgam wysoko w konary drzew i tam wybieram sobie do jedzenia najbardziej dojrzałe listki które dojrzewają w słońcu.Dzięki tej mojej długiej szyji i przełykowi tak długo czuję ich aromat i smak,mówię ci super sprawa.Są inne plusy.Latem gdy jest gorąco wkładam głowę do zimnego strumyka,podnoszę do góry i dzięki tej mojej długiej szyji strużki wody tak długo po mnie spływają,dając mi orzeźwienie i relaks.Mówię ci stary zajebiscie miec taką długą szyję...
Zajączek:
-Żygałaś kiedyś?...

[ Dodano: 2 Październik 09, 15:55 ]
Starsza para około 80-tki siedzi w kawiarni.Palą się świece,na stoliku dwa kieliszki wybornego,czerwonego wina,staruszkowie trzymają się za ręce i patrzą sobie głęboko w oczy...
-Pamiętasz mój drogi Karolu jak to było sześcdziesiąt lat temu gdy mieliśmy po 18 lat i zabrałeś mnie na naszą pierwszą randkę?Wtedy też piliśmy wino,paliły się świece,trzymając moją dłoń szeptałeś mi miłosne wiersze,było tak cudownie,romantycznie...
-Pamiętam Halinko,pamiętam.A pamiętasz jak już cię odprowadzałem do domu,szliśmy przez park,byłem tak bardzo napalony,że nie wytrzymałem,oparłem cię o drzewo i tak namiętnie sie kochaliśmy?
-Pamiętam Karolu,pamiętam,to było takie spontaniczne,takie zwierzęce,dało mi tyle rozkoszy...Może to dziś powtórzymy,co?Ja napewno dam radę a ty jak się postarasz i skoncentrujesz to może się uda.
Dziadek myśli chwilę,bierze babcię za rękę i mówi:
-to chodź kochana szybko bo ja już jestem podniecony...
Wychodzą w pośpiechu w kawiarni i kierują się w stronę parku.Obok przy stoliku siedzi 20-letni chłopak który mimo woli całą rozmowę słyszał.Myśli - pójdę za nimi i zobaczę jak robią z siebie pajaców,bo co oni mogą w tym wieku,tylko się zbłaźnią.Idzie do parku,wygląda zza drzewa a tam akcja.Dziadek oparł babcię o płot,sukienka do góry,rozpiął rozporek i zaczynają.Chłopak w szoku bo dziadek leci ostro,rusza się jak na fecie niczym młodzik.Mija 5 minut,10,15 a dziadek nawet nie zwalnia.Chłopakowi zjechała kopara - kur*a jaki kozak,ja w tym tempie nie wytrzymałbym nawet 3 minut.Mija 20 minut,40 a dziadek dalej.Chłopak myśli - albo dziadek coś bierze,albo jakaś specjalna dieta,albo jakieś cwiczenia,joga czy coś,no masakra,jest niesamowity.Jak tylko skończą podejdę i zapytam na czym polega jego sekret.Po godzinie dziadek z babcią padają na trawę,chłopak poczekał aż uspokoją oddechy,podchodzi i pyta:
-Przepraszam bardzo ale widziałem ten piękny akt miłości między panem i pana partnerką,prosze niech pan mi powie jakim cudem ma pan w tym wieku takie mozliwości seksualne.Jeśli w tym wieku pan tak wymiata to 60 lat temu musiałbyc pan niesamowity...
Dziadek:

-KUR*A SYNKU 60 LAT TEMU TEN JEB*NY PŁOT NIE BYŁ POD NAPIĘCIEM...

[ Dodano: 2 Październik 09, 16:09 ]
Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy. Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco.
- Kicha. - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?!
- Kolega pana polecił. Podobno raka pan wyleczył.

[ Dodano: 8 Październik 09, 21:58 ]
Zięć do teścia:
-Sssss?
-Sssss sssss!
Tłumaczenie:
-Jest żmija?
-Są obie.

[ Dodano: 8 Październik 09, 21:59 ]
Trzech facetów cale zycie zbieralo na wyjazd do Kenii, ale zbierali az
tak, ze jedli suchy chleb popijajac woda. No i w koncu uzbierali i
wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mowi:
- Chlopaki, moze napijemy sie wodki
Drugi mowi:
- Super!!!
A trzeci:
- *** ja cale zycie prawie nic nie jem, nie pije po to, zebysmy wyjechali! zbieram na to, zebym mogl
sobie pozwolic na zwiedzanie, na wycieczki!!!a wy wydajecie na
wodke??? ja sie na to nie pisze! i obrazony poszedł spać.
No wiec tych dwoch poszlo, kupilo 2 flaszki, nachlali sie i wrocili do domu. Rano wstaja, patrza, a nie ma trzeciego! Wychodza przed kwaterke... patrzą... a tam lezy krokodyl - gruby, ogromny, piekny
krokodyl z otwarta paszcza, a z tej paszczy wystaje glowa tego trzeciego. Stoja tacy narabani, patrzą i jeden mowi: -
Patttssssszzzzz starrrryyyyyy, na wooooodke sęęępiłłłłłł, a śpiwooorek toooo Lacoste.

[ Dodano: 8 Październik 09, 22:00 ]
Jedzie sobie młode malzenstwo samochodem. Przejezdzajz obok "tirówek".
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić?
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Maź unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja tez się zgadzam.
- A co musze zrobić? - pyta żona.
- Stan tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz"stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, ze musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się samochód. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Pan poczeka, musze porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, ze ma tylko 70. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, ze za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, ze zrobi ręka za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga interes... oczom żony ukazuje się
Instrument długi aż do kolan klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Musze porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i wola:
- Józek, nie bądź świnia, pożycz mu te trzy dychy!

[ Dodano: 8 Październik 09, 22:06 ]
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem.

[ Dodano: 8 Październik 09, 22:16 ]
Barman opieprza kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz??
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu
- Ale k...a nie w "WARSIE"!!!
_________________
BMW - Bo Mogę Wszystko :)

Moje BMW http://www.forum.maxbimme...e46-vt11290.htm
 
 
 
pawelo85 
chomik :]


Mój samochód:: e30 325 12V // e36 318tds tourning
Wiek: 26
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 184
Skąd: DBL
Wysłany: 8 Październik 09, 21:29   

CZESKI JEST COOOLL……

Terminator - Elektronicky mordulec

Odjazdy autobusów - Odchody autobusow

Mam pomysł - Mam napad

Miejsce stałego zamieszkania - Trvale bydlisko

Stonka ziemniaczana - Mandolinka bramborova

Plaster na odciski - Naplast na kure oko

Gwiazdozbiór - Hvezdokupa

Wiewiórka - Drevni kocur

Chwilowo nieobecny - Momentalnie ne przitomni

Hod dog - Parek v rohliku

Płyta CD - Cedeczko

Teatr narodowy - Narodove divadl

Drodzy widzowie - Wazeni divacy

Zepsuty - Poruhany

Koparka - Ripadlo

Zaczarowany flet - Zahlastana fifulka

"Być albo nie być - oto jest pytanie" - "Bytka abo ne bytka - to je zapytka"

Komentarz meczu hokeja - "... z levicku na pravicku, pristavka i ...sito"

"Gwiezdne wojny" z czeskim dubingiem - Lord Vader do Lukea Skywalkera: "Luk! Jo sem twoj tatienek!"
_________________

 
 
 
AWV 


Mój samochód:: e36 Coupe
Wiek: 26
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 2251
Skąd: DTR (O)
Wysłany: 8 Październik 09, 23:09   

pawelo85 napisał/a:

"Być albo nie być - oto jest pytanie" - "Bytka abo ne bytka - to je zapytka"


Hehee to jest najlepsze i jak dla mnie wygrywa <bmw_1>
_________________
.:B:.:M:.:W:. było 320i | 328iA | 325 TDS | 323 TI | jest 320i
 
 
kaspri84 
Klubowicz


Mój samochód:: bmw E32 AC.S
Wiek: 27
Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 465
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 14 Październik 09, 19:20   

Tu Polskie Radio,podajemy dokladny czas:wlasnie minęla godzina ósma.
A teraz komunikat dla blondynek:dłuższa wskazówka na samej górze,krótsza na bałwanku


W kosmos wysłano małpę i blondynke.Pierwsza kopertę z zadaniami otrzymała małpa:"Nacisnąć przycisk,włączyć akumulatory,przeprowadzić badania."
Instrukcja dla blondynki brzmiala: "Nakarmić małpę i położyć się spać"

[ Dodano: 14 Październik 09, 20:38 ]
Kobiecy orgazm ma 5 form:
1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach.
2. Uległa: Tak, tak, tak.
3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu.
4. Religijna: O mój Boże!
5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz przestaniesz!


Kiedy kobieta przeżywa szokujący seks?
- Kiedy zamiast orgazmu przychodzi mąż.


Rozpracowano skład viagry:
- piramidon - 2%
- aspiryna - 2%
- paracetamol - 4%
- krochmal - 2%
- utwardzacz do kleju epoksydowego - 90%


Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
Oczywiście zmartwił się.
- To twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją.

[ Dodano: 14 Październik 09, 20:54 ]
Facet odwiedza swojego kolegę I widzi dziwną maszynę, stojącą po środku jego salonu, pyta:
- Co to jest?
- To jest sex maszyna - odpowiada kolega.
- A jak to działa? - pyta znów facet.
- Po prostu wsadzasz w nią swego wacka wrzucasz ćwierć dolara i tyle - instruuje kolega.
Więc facet chce od razu wypróbować maszynę, kolega się zgadza i mówi mu, że będzie w kuchni.
Nagle kolega słyszy krzyki dobiegające z salonu, wbiega z powrotem i pyta się:
- Co się stało, czy wrzuciłeś ćwierć dolara?
- Nie - odpowiada facet - nie miałem ćwierć dolara, więc wrzuciłem dziesięć centów.
- O, ale za dziesięć centów to tylko ostrzy ołówki - wyjaśnia kolega.


Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił ?
- Żona...
- Żona? Za co !?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś ?
- Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..."
A ja do niej:
- Chyba ty...


Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja pierdziele! Ale wstyd przed Ryśkiem".


Pewnego dnia zajączej złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!!! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakis czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto ch..ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!


Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie robić la***e!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - wyp****sz!

[ Dodano: 14 Październik 09, 21:08 ]
Drużynowe Mistrzostwa Świata w robieniu loda!!! Zjechały się panie z całego świata. Oczywiście nie zabrakło prasy, radia, telewizji...etc.
Korespondent jednej z stacji TV przeprowadza wywiady z drużynami. Najpierw zaczyna rozmowę z amerykankami:
- Jak nastroje przed zawodami?
- Wszystko dopięte na ostatni guzik, ciężko trenowałyśmy w okresie przygotowawczym, morale doskonałe, wygramy!!! Jeżeli oczywiście w polskiej drużynie zabraknie Mani...
Podobne pytanie zadaje Francuzkom (nomen omen faworytom )
- Wszystko w najlepszym porządku, w końcu jest to nasza narodowa dyscyplina, od lat jesteśmy w czołówce, wygramy!!! Jeżeli oczywiście Mania nie przyjdzie....
I tak chodzi od nacji do nacji i wszędzie to samo: "Jeżeli Mania nie przyjdzie...."
Wreszcie nie wytrzymał i pyta:
- Co to za Mania??? Autorytet jakiś czy co???
- Autorytet nie autorytet ale kostkę Rubika w ustach układa...

[ Dodano: 14 Październik 09, 21:22 ]
Wchodzi sekretarka do gabinetu szefa.
-Szefie mam dwie wiadomości, dobrą i złą.
-Zaczynaj od dobrej.
-Nie jest pan bezpłodny!


Dzień dobry chciałbym rozmawiać z szefem
-To nie możliwe, nie ma szefa, wyjechał
- Jak to nie ma, przed chwila widziałem go w oknie
- On pana też...
 
 
 
mat 
Przyjaciel Klubu

Mój samochód:: m50tub25 e34touring
Wiek: 23
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 1200
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15 Październik 09, 08:48   

kawał o żabie wygrał mistrzostwo świata bmw_beer
_________________
ex: http://www.tinyurl.pl?iC7vweCe
ex v8: http://www.tinyurl.pl?KSjL5wSE
ex v12: http://sk9.pl/3fbdb9.html
 
 
 
AWV 


Mój samochód:: e36 Coupe
Wiek: 26
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 2251
Skąd: DTR (O)
Wysłany: 15 Październik 09, 18:09   

Hehe mnie rozwalił kawał o Ryśku :D kaspri84 uklon_bmw
_________________
.:B:.:M:.:W:. było 320i | 328iA | 325 TDS | 323 TI | jest 320i
 
 
chiccoo 
Przyjaciel Klubu
chiccoo


Mój samochód:: Szukam
Wiek: 31
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 541
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19 Październik 09, 14:14   

Podczas imprezy na Księżycu w pewnej chwili ktoś mówi:
- wiesz co, Armstrong? Niby wszystko jest...: rozpalony grill, piwo,
dziewczyny - ale jakoś... atmosfery nie ma ...


W sprzedaży pojawiły się prezerwatywy o smaku mentolowym
i eukaliptusowym. Zalecane szczególnie dla kobiet chorych na
gardło.


Adam i Ewa spacerują po raju
- Adam, kochasz mnie?
- A co tu robić...


Zlapal wilk zajaca.
- Prosze, prosze, wilku, nie zabijaj mnie, zrobie co zechcesz!
- To zrób mi loda!
- Nie umiem!
- Rób loda!!
- Kiedy nie umiem!!
- To rób, jak umiesz!
- Chrup, chrup, chrup


- Biorą?
- Nie bardzo...
- Złapał pan coś?
- Jednego.
- I co pan z nim zrobił?
- Wrzuciłem do wody.
- Duży był?
- Taki jak pan i też mnie wkurwiał.


- Synku, jesteś taki niegrzeczny, weź przykład z tatusia
- mama, ale tata siedzi w więzieniu...
- tak, ale niedługo wyjdzie za dobre sprawowanie!


Parka w łóżku: On do niej:
- Kochanie moze dzisiaj na jeźdźca?
- Jaki najeźdzca??
- Germański ***** oprawca!!



Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś
zapytać. Tamten jak oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad
samochodem,
- co pan taki nerwowy - pyta pasażer
- przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...
_________________
Było:E30-x3,E32-x1,E34-x2,E36-x3
 
 
 
pawelo85 
chomik :]


Mój samochód:: e30 325 12V // e36 318tds tourning
Wiek: 26
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 184
Skąd: DBL
Wysłany: 30 Październik 09, 18:26   

Gej po śmierci trafia do bram nieba. Piotr po przeglądzie listy stwierdza:
- Ok! To teraz pójdziesz za mną.
Przeszli spory kawałek, doszli nad olbrzymi kanion, przez który prowadził most. Weszli na most, a na jego środku Piotr zatrzymuje się i mówi:
- Teraz masz tu narżnąć do tego kanionu!
Gejowi opadła szczena, ale skoro Piotr tak każe...
Kucnął, zrobił swoje.
Idą dalej. Kolejny kanion, Piotr znów każe robić to samo.
Na to gej:
- Ej no bez jaj! 15 min temu waliłem klocka! Nie dam teraz rady!
- Czyń swoją powinność mówię! - zagrzmiał Piotr.
Gej się trochę wystraszył, przykucnął, postękał, pojęczał i w końcu wydusił kilka bobków.
Idą dalej. Kolejny kanion. Gej już z taką nieciekawą miną wchodzi na most i oczywiście Piotr znów swoje...
Na to gej:
- Słuchaj. Ja nie wiem czy to jakiś rodzaj czyśćca czy co, ale na prawdę nie dam już rady. Poprzednim razem wyrzuciłem z siebie resztki. Proszę, zlituj się!
- Nie ma mowy! Albo walisz klocka albo odsyłam Cię do piekła!
Gej ze zmarnowaną miną przykuca, stęka, jęczy, stęka, męczy się... 15 minut, 30 minut, godzinę, w końcu udało mu się zrobić jednego bobka.
Gdy Piotr to zobaczył powiedział do Geja:
- I zapamiętaj sobie, ze właśnie do tego służy d***!
_________________

 
 
 
DIEGO E30 
Trza działać


Mój samochód:: E30(wciąż 1.8)
Wiek: 26
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 388
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 1 Listopad 09, 14:54   

Obraca brat siostre
Siostra:braciszku jesteś już lepszy od twojego ojca
Brat:wiem
Siostra:skąd wiesz?
Brat:bo mama mi powiedziała :lol:

[ Dodano: 1 Listopad 09, 14:57 ]
Czas wojny. Do ostatniego oddziału na polu walki przedziera się żołnierz z radiostacją i pyta:
- Wodę macie?
- Mamy, tu jest studnia.
- A naboje?
- Na jeden dzień nam tylko starczy.
- Jedzienie?
- A żarcia to my już od trzech dni nie widzieliśmy.
Żołnierz nadał wszystko i tak już prywatnie pyta:
- A jak z seksem? Brakuje wam trochę, co?
- Co ty, my mamy Nataszę.
- Co to? jaką Nataszę?
- No, koleżankę z oddziału.
- I co, ją tak wszyscy pakujecie?
- No a co?
- A do buzi też bierze?
- Nie, bo jej pięć dni temu łeb urwało.



Sorki za takie brzydkie kawały ,ale ja innych nie znam :lol:
_________________
easy ryder
 
 
 
Forest 
Klubowicz
Sebastian


Mój samochód:: BMW e-46 330d 213 KM/467 Nm MPakiet 2000 r.
Wiek: 35
Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 934
Skąd: Polkowice / Oława
Wysłany: 1 Listopad 09, 18:53   

Idzie facio po lesie... deszcz zacina, wiatr duje, noc czarna...
zmarzł cały, patrzy - stoi samochód. Podszedł, zagląda do środka -
nikogo, drzwi otworzył, wsiadł na tylne siedzenie chroniąc się przed
deszczem Nagle samochód ruszył... facio zgłupiał.... samochód
jedzie, on siedzi sam, za kierownicą nikogo... Nagle pojawia się
owłosiona ręka, kręci kierownicą i znika... Facio w coraz większym
strachu.... Patrzy wystraszony, pojawiają się pierwsze zabudowania,
w końcu samochód zatrzymuje sie przed zapuszczonym domem na skraju
wsi. Drzwi się otwierają, zarośnięty mężczyzna zagląda do środka i
widząc wkulonego ze strachu w najdalszy kąt facia pyta:
- Co tu kur** robisz!?!
- Eeee... nic... jadę... - duka przestraszony pasażer.
- No kur** zajebiście!!! Ja pcham a ten kur** sobie jedzie....
_________________
BMW - Bo Mogę Wszystko :)

Moje BMW http://www.forum.maxbimme...e46-vt11290.htm
 
 
 
kaspri84 
Klubowicz


Mój samochód:: bmw E32 AC.S
Wiek: 27
Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 465
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 12 Listopad 09, 22:43   

Lecą samolotem Polak, Rusek, Niemiec i Chińczyk.
Lecą nad Chinami, Chińczyk mówi:
- My mamy tyle tego ryżu, że wykarmimy cały naród i jeszcze zostanie.
Przelatują nad Rosją. Rusek, mówi:
-A my mamy taką flagę, że pokryje cały kraj i jeszcze zostanie.
Nad terytorium Niemiec Niemiec mówi:
- A my mamy tyle chełmów, że okryjemy głowę każdego Niemca i jeszcze zostanie.
Są nad Polską i Polak myśli - co powiedzieć? Wreszcie mówi:
- A my mamy takiego orła, co zje ten ryż, nas*a w te chełmy, a tą flagą to se du*ę wytrze.

[ Dodano: 19 Listopad 09, 12:02 ]
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje Jasiowi standardowy zestaw pytań:
- A ile masz lat?
- Siedem...
- A do kościółka chodzisz?
- Chodzę...
- Co niedziela?
- Co niedziela...
- Z całą rodziną?
- Z całą...
- A do, którego?
- Do Carrefoura....
 
 
 
AWV 


Mój samochód:: e36 Coupe
Wiek: 26
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 2251
Skąd: DTR (O)
Wysłany: 19 Listopad 09, 21:24   

" Zniosę wszystko... nawet jajo " :lol:
_________________
.:B:.:M:.:W:. było 320i | 328iA | 325 TDS | 323 TI | jest 320i
 
 
kaspri84 
Klubowicz


Mój samochód:: bmw E32 AC.S
Wiek: 27
Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 465
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 29 Listopad 09, 21:01   

Polak, Niemiec i Rusek byli na polowaniu. Spotykają się po polowaniu i pytają Ruska:
- No i co ustrzeliłeś?
- Lwa i dwie zebry.
- No nieźle, nieżle.
- A ty, Niemiec, co?
- Antylopę i geparda.
- No też nienajgorzej.
- A ty, Polak, co?
- Dziewięć plisnołów.
- A co to jest?
- Takie czarne, siedzi w krzakach i krzyczy: please no, please no!

[ Dodano: 2 Grudzień 09, 01:06 ]
Jak odróżnić byka od krowy?
- Jak doisz byka, on się uśmiecha


Sekretarka wychodzi z toalety z tampaxem za uchem. Widząc to szef pyta ją
- Pani Madziu, co pani ma za uchem?!
- O, a gdzie jest mój długopis!



Kiedy mężczyzna mówi do kobiety świństewka to jest to molestowanie seksualne. Kiedy kobieta mówi świństewka do mężczyzny, to kosztuje to 4,20zl/min. + VAT!




Ja, niżej podpisany , zwracam się o podniesienie wynagrodzenia z następujących powodów: - Wykonuję pracę fizyczną - Pracuję na odpowiedzialnym stanowisku - Przede wszystkim pracuję głową - Pracuję także w weekendy oraz święta państwowe - Pracuję w zanieczyszczonym środowisku - Nie otrzymuję wynagrodzeń za nadgodziny i pracę zmianową - Pracuję w zaciemnionych warunkach, o złej wentylacji - Pracuję w warunkach wysokich temperatur - Niebezpieczeństwo chorób zawodowych. Penis

Odpowiedź z Działu Kadr: W nawiązaniu do poruszonych argumentów informujemy, że uważamy je za całkowicie bezzasadne, ponieważ: - Nie pracuje Pan w systemie 8-godzinnym - Ciągły Pana sen przerywają jedynie krótkie okresy twórczej pracy - Nie zawsze wykonuje Pan polecenia Kierownictwa - Nie przebywa Pan w wyznaczonych miejscu, ale ciągle je zmienia - Za często robi Pan przerwy w pracy - Nie wykazuje się Pan inicjatywą i chęcią działania, która jest wymuszana presją i stymulacją Kierownictwa - Zostawia Pan bałagan po zakończeniu zmiany - Zaniedbuje Pan zdrowie i wymogi BHP, np. nie zakładając odpowiedniej odzieży ochronnej - Unika Pan pracy jedna zmiana po drugiej - Czasami opuszcza Pan miejsce wyznaczone przed ustalonym czasem - I nade wszystko podejrzane jest to, że przychodzi Pan i wychodzi z pracy taszcząc dwa podejrzanie wyglądające worki.
Kierownik Dział



Zasady gry w golfa sypialnianego

Gracz musi posiadać własny sprzęt: kij i dwie piłki.
Gra na polu rozpoczyna się po otrzymaniu zezwolenia od właściciela dołka.
W odróżnieniu od golfa trawiastego w golfie sypialnianym grający ma wprowadzić kij do dołka a piłki pozostają na zewnątrz. Regulaminowy sprzęt ma posiadać twardy trzonek. Właściciel dołka posiada prawo sprawdzenia twardości trzonka kija przed rozpoczęciem gry. Właściciel pola ma prawo ograniczenia długości kija w celu uniknięcia uszkodzenia dołka. Zasada gry jest wprowadzenie kija jak największa ilość razy aż do momentu, gdy właściciel pola będzie zadowolony i tak grający jak i właściciel pola uznają grę za zakończona. Nie uzyskanie pozytywnego rezultatu może spowodować, ze grający nie uzyska w przyszłości zezwolenia do gry na polu. Za sprzeczne z dobrymi zasadami uważa się rozgrywanie dołka niezwłocznie po przybyciu na pole. Doświadczeni gracze poświęcają znaczna ilość czasu na podziwianie pola. Specjalnie dużo uwagi przyciągają zwłaszcza wspaniale ukształtowane bunkry.
Ostrzega się grających przed opowiadaniem właścicielowi pola, na którym aktualnie ma być gra o innych polach, na których grający grał lub gra regularnie. Wyprowadzony z równowagi właściciel pola może uszkodzić sprzęt gracza.
Gracz winien zawsze dokładnie sprawdzać czy jego czas gry jest właściwie ustalony, zwłaszcza gdy gra ma się odbyć na polu po raz pierwszy. Znane są przypadki zdenerwowania graczy, którzy stwierdzili, że inny gracz gra na polu uznanym za jego własne.
Każdy gracz powinien wiedzieć, że pole nie zawsze jest dostępne do gry. Niektórzy gracze czują się niezadowoleni jeżeli stwierdzą, że pole czasowo nie nadaje się do gry. Zaawansowani gracze stosują w tym przypadku grę alternatywną.
Gracz winien otrzymać zezwolenie właściciela pola do gry na tylnym dziewiątym dołku.
Regulamin zaleca powolna grę, grający musi jednak być przygotowany do szybszego tempa gry przynajmniej okresowo jeżeli takie będzie życzenie właściciela pola.
Zagranie gry kilka razy w czasie tego samego meczu jest porównywalne z "hole in one" w golfie trawiastym.






Notatka z sex- shopu: Prosimy oglądać magazyny trzymając je DWOMA rękami!




Jola z szefem kochają się w biurze. Nagle warkocz Joli dostał się do niszczarki
- Warkocz Warkocz!! (krzyczy Jola).
A szef na to:
- Wrrrrrrr, wrrrrrrr

[ Dodano: 2 Grudzień 09, 01:23 ]
Idą dwa penisy przez miasto. Staja na pasach, patrzą, a po przeciwnej stronie stoi wibrator. Na to jeden penis do drugiego:
- Ty, patrz, cyborg!




Przyszedł facet do burdelu
- Dzień dobry, chcialbym zamówić sobie panienkę.
- Proszę, tu jest cennik - mowi burdelmama.
- Ale ja nie mam tyle pieniędzy...
- Niech pan pokaże ile ma.
- ...
- Uuuu, za tą forse to żadnej panienki pan nie dostanie, jedynie może być pan Marian
- No jak ma być to niech będzie - odparl facet.
Zeszli do kotlowni, do palacza Mariana
- Panie Marianie, klient do pana!
Pan Marian odstawil wiadro z węglem, szufle, zdjąl spodnie i wypiął się w strone klienta. Klient spojrzał z niesmakiem na brudnego tlustego i zarośniętego Mariana, próbuje się do niego dobrać, ale nie bardzo wie jak.
Mówi więc:
- Ty, może byś mi pomógł?
Na co Marian odwrócił głowę, wypluł papierosa, zatrzepotał rzęsami i powiedział ochrypłym basem:
- KOCHAM CIĘ...

[ Dodano: 2 Grudzień 09, 01:47 ]
On i ona siedzą blisko siebie na kanapie. Dzwoni telefon. Ona odbiera:
- Kto dzwonił?
- Mój mąż.
- O! Co mówił?
- Że spóźni się do domu, bo gra z tobą w brydża...


W dyskotece rozmawiają dwie osoby:
- Wspaniale tańczysz.
- Ty też.
- Wspaniale obejmujesz.
- Ty też.
- Wspaniale całujesz.
- Ty też.
- Mam na imię Darek.
- O Boże! Ja też.



Wchodzi baba do tramwaju i sobie wzdycha:
- Ale wielki tłok!
Na co stojący obok facet odpowiada z dumą:
- To mój!





Informatyk poznał nową dziewczynę. Zaprosił do siebie na chwilę relaksu. Jednak w momencie najwyższego uniesienia panienka okazała się epileptyczką. Dostała ataku padaczki. Zdezorientowany informatyk dzwoni na pogotowie:
- Przyjeżdżajcie szybko. Przyjaciółce zawiesił się orgazm!!
 
 
 
Forest 
Klubowicz
Sebastian


Mój samochód:: BMW e-46 330d 213 KM/467 Nm MPakiet 2000 r.
Wiek: 35
Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 934
Skąd: Polkowice / Oława
Wysłany: 2 Grudzień 09, 20:40   

Sentencja znaleziona na onecie :

"Przedni napęd jest dla kobiet.Tak jest od początku świata.My pchamy, one ciągną..."
_________________
BMW - Bo Mogę Wszystko :)

Moje BMW http://www.forum.maxbimme...e46-vt11290.htm
 
 
 
edu2301 


Mój samochód:: E 46 30d
Wiek: 24
Dołączył: 29 Cze 2009
Posty: 87
Skąd: Dwr
Wysłany: 2 Grudzień 09, 22:19   

happy_bmw happy_bmw happy_bmw Cos W tym Jest Ale Nawet Naj starsi Gorale Tego Nie Wiedza :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________
http://www.forum.maxbimme...30d-vt13654.htm
 
 
 
Kosa 
Klubowicz


Mój samochód:: było:E30 318iA E30 320i Jest: E34 525iAT, E30 323i
Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 4319
Skąd: DDZ
Wysłany: 3 Grudzień 09, 08:53   

Żona blondynka telefonuje do męża astronoma:
- Kochany właśnie popatrzyłam przez twój teleskop na słoneczko.
- Jezu! - krzyczy mąż - Którym okiem?
- Prawym.
- To szybko zasłoń dłonią lewe oko. Czy prawym coś widzisz?
- Widzę - odpowiada żona blondynka
- Uff! Dzięki Bogu! - uspokaja się mąż - A co widzisz?
- Słoneczko.
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Kuchnie do zabudowy Sklep agd pozycjonowanie rtv agd trec