Maxbimmer BMW Klub Wrocław Maxbimmer BMW Klub - Forum
Samochody BMW serii 1, serii 2, serii 3, serii 5,serii 6 serii 7 e-30 e-36 e-46 e90 x-3 x-5 z-3 z-4 i inne...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin forumRegulamin  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumGaleria BMW  Chat

Uwaga! To stara wersja forum.
Działa w trybie tylko do odczytu.
Na nowe forum zapraszamy tutaj:
Forum BMW


Poprzedni temat :: Następny temat
Dłowcipy......
Autor Wiadomość
Bob 

Mój samochód:: Passat B5 TDI
Wiek: 24
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 852
Skąd: West Yorkshire
Wysłany: 20 Styczeń 06, 11:49   

- Powiedzcie mi dzieci czy ostatnio widziałyście może coś, co mogło być związane z życiem płciowym? - Tak Zosiu ?

- Ostatnio widziałam proszę pana na drzewku, które rośnie koło naszego domu gniazdko. A w nim ptaszek wysiaduje jajeczka...

- Pięknie Zosiu... i co w związku z tym jeszcze możesz powiedzieć?

- Że ten ptaszek to samiczka i że ona wysiaduje te jajeczka żeby mieć małe ptaszki...

- No właśnie bardzo ślicznie... ktoś jeszcze? Tak Stasiu?

- Proszę Pana... a moja mamusia mówi, że jest w ciąży i ma duży brzuszek...

- No i?

- No i pewnie niedługo będę miał siostrzyczkę...

- No pięknie... ktoś jeszcze? Nikt Tak... Tak Jasiu

- Proszę Pana... a ja wczoraj wieczorem oglądałem taki suuuper film!

- Taak?

- Nooo... to był taki film o zabójcach ninja... i w finałowej scenie było ich dwudziestu... i oni wszyscy naraz... ale to wszyscy zaatakowali głównego bohatera...

- No ii? Ee...

- A on im wtedy wszystkim... ale to wszystkim naraz dokopał... poskręcał karki... połamał kości... powyrywał wnętrzności... ale się działo... mówię Panu

- No dobrze Jasiu widzę, że jesteś jeszcze podekscytowany... ale jaki to ma związek z moim pytaniem?

- Bo wtedy zrozumiałem Proszę Pana... zrozumiałem... że Chuck Norris to się w walce nie pier*oli
_________________
148.5KM/313.5nM powered by DYNOSOFT
 
 
Goglin 
Przyjaciel Klubu
Freunde am Fahren


Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26
Dołączył: 22 Paź 2005
Posty: 161
Skąd: DOA
Wysłany: 21 Styczeń 06, 23:21   

Myśliwy poszedł na polowanie i zobaczył zająca. Podszedł na 50 metrów,
przymierzył, strzelił. Dym się rozwiał, zając dalej siedzi. Podszedł na 20
metrów - to samo. Zdenerwował się, przyłożył zającowi lufę do głowy,
strzelił... Dym się rozwiał, zając wstaje, otrzepuje się i mówi:
- Poj***ło Cię??!!
_________________
BMW Freunde am Fahren
 
 
 
Goglin 
Przyjaciel Klubu
Freunde am Fahren


Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26
Dołączył: 22 Paź 2005
Posty: 161
Skąd: DOA
Wysłany: 21 Styczeń 06, 23:24   

Miś, zajączek, wilk i lis grają w karty. Lis oszukuje. Po pewnym czasie
niedźwiedź wstaje i mówi:
- Ktoś tu oszukuje! Nie będę pokazywał palcem, ale jak strzelę w ten rudy
pysk...
_________________
BMW Freunde am Fahren
 
 
 
Goglin 
Przyjaciel Klubu
Freunde am Fahren


Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26
Dołączył: 22 Paź 2005
Posty: 161
Skąd: DOA
Wysłany: 21 Styczeń 06, 23:27   

Do baru wchodzi niepozorny mężczyzna
- Przepraszam... czyj był ten rotwailer przed barem...
- Mój! - podnosi się potężny brodacz - Ale jak to "był"?
- Bo mój jamnik go zabił...
- Co ty gadasz!? Jamnik mojego rotwailera? Jak!!?
- No... W gardle mu stanął...
_________________
BMW Freunde am Fahren
 
 
 
Goglin 
Przyjaciel Klubu
Freunde am Fahren


Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26
Dołączył: 22 Paź 2005
Posty: 161
Skąd: DOA
Wysłany: 21 Styczeń 06, 23:29   

> Pewien dziennikarz postanowił zrobić wywiad na uczelni technicznej. Jednym
> z podstawowych pytań było określenie czasu jaki potrzeba na opanowanie
> języka chińskiego. Podchodzi do prof. dr hab. i pyta:
> - Panie profesorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
> - No tak, aby dość dobrze się nim posługiwać to 7 lat.
> Idzie do doktora:
> - Panie doktorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
> - Sądzę, że w ciągu 5 lat to bym się nauczył.
> Idzie do doktoranta i zadaje to samo pytanie. Doktorant odpowiada, że 2
> lata wystarczą. W końcu podchodzi do studenta:
> - Te stary, ile potrzebujesz czasu, aby nauczyć się chińskiego?
> Na co student spojrzał się ze zdziwieniem i pyta:
> - A na kiedy trzeba??
_________________
BMW Freunde am Fahren
 
 
 
Bob 

Mój samochód:: Passat B5 TDI
Wiek: 24
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 852
Skąd: West Yorkshire
Wysłany: 23 Styczeń 06, 14:34   

pierwszego kawalu nie bierzcie sobie do serca :wink: taki stereotyp :mrgreen:
a drugi tylko dla doroslych :wink:

Stoi na poboczu BMW, a obok kark w dresie.
Zatrzymuje się obok niego z piskiem drugie podobne, wychyla się ogolony łeb i zgaduje:
- Zepsuł się?
- No
- Podnosiłeś maskę?
- No, nic.
- A trzaskałeś drzwiami?
- Też nie pomaga.
- Wytrzyj szyby!
- Ni hu hu, nie pomaga.
- No to ja nic ci już więcej nie pomogę...


Siedzą trzy kobiety przy barze.
Pierwsza:
- Mam takie luzy, że mój chłopak może we mnie włożyć całą pięść.
Druga:
- Ja mam jeszcze gorsze - mój może włozyć obydwie pięści..
Obydwie są ciekawe, jak to jest u trzeciej.
Ta jednak nic nie powiedziała, uśmiechnęła się i zjechała po stołku barowym
_________________
148.5KM/313.5nM powered by DYNOSOFT
 
 
Piotr 
Klubowicz
Master of users


Mój samochód:: E30 323 '84
Wiek: 40
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 2885
Skąd: DWR
Wysłany: 30 Styczeń 06, 14:06   

Szczególnie polecam dla tych osób, które maja dzieci.
Znacie taki program mini-lista przebojów? To stamtąd:
prowadzący (p) jak masz na imię?
dziewczynka, ok. 4 lat
(d) Ania
(p) a czy twoi rodzice przyjechali z tobą?
(d) tak
(p) a gdzie siedzą?
(d) tam... (pokazujepaluszkiem)
(p) o brawo, witamy tatę i mamę. A czy masz w domu jakieś zwierzątka?
(d) tak, kotka.
(p) a jak kotek ma na imię?
(d) kotek
(p) ale jak wołasz na niego?
(d) kotek
(p) no dobrze a jak tatuś woła na kotka?
(d) ty jebany sierściuchu.

W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok. 4-5 latek) mówi :
- Mamo ja chce usiąść!
- Ależ synku nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chce usiąść !!
- Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chce usiąść !!!! Bo cos powiem !!!
- Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!!
Na to synuś na cały glos :
- A tata powiedział, ze masz zimna dupę !!!!!!!

W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas się przekomarzają:
- No mama ! Kup mi ten samochodzik !
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci nie kupie!
No i tak przez dłuższa chwile mama z synkiem się wykłócają.
W końcu synek wali na cały glos w tej aptece z grubej rury :
- Mama !!!! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, że widziałem jak całowałaś tatę w siusiaka !!!!!!!!

Dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka):
mamaaaaaaa!!
maammmmmaa!!
coo?
aMichał mnie ciągnie za nogę, mogę mu przyjebać ??

Koleżanka idzie z mężem i córką do kościoła z koszyczkiem do świecenia.
Ksiądz pyta dziewczynkę (mała smarkula) czemunie nie niesie koszyczka a dziewczynka mu na to:
bo tata powiedział, że ja to jestem niezdara i zawsze wszystko wyjebie.
minę księdza ciężko skomentować.

Chłopczyk (ok. 3-4 lat) często jeździł z ojcem samochodem.
Pewnego dnia jechał z mama autobusem.
Gdy autobus ostro zahamował maluch wyskoczył z tekstem:
"Jak ch...ujeździsz"

Autentyk z kościoła
spowiedź, ksiądz wszystkich obsłużył wiec siedzi w zadumie w konfesjonale.
zaciekawiona dziewczynka 3-4 latka krąży wciąż koło niego,
w końcu nie wytrzymała i zaglądając do księdza mówi na cały głos:
"a ty co zesrałeś się czy co ze tak cicho siedzisz ?

Scenka rodzajowa w kościele.
Już prawie koniec mszy, mały bąbel tak na ok. 3 latka wykazuje pewne znudzenie
i zniecierpliwienie.
Kreci się coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem. W pewnym momencie rzuca:
- Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"


W supermarkecie robi zakupy młody tatuś z 3 - letnim synkiem. Chłopczyk co chwilę podbiega do półek, zabiera różności i wkłada do koszyka. Ojciec kilkakrotnie upomina go: Nie bierz, zostaw, nie ruszaj, odłóż na miejsce itd. W końcu, na dobre już zdenerwowany, krzyczy:
- Nie rozumiesz, jak do Ciebie mówię, żebyś tego nie ruszał???!!!
Na co mały spokojnie odpowiada:
- A Ty nie loziumieś, jak mama Ci mówi, ziebyś nie sikał do umywalki????





Młody pracownik wychodzi z biura późnym wieczorem.

W hollu już opustoszałego biura widzi prezesa firmy,

stojącego przed niszczarką z kartka papieru w ręce.
"Przepraszam," mówi prezes, "to bardzo ważny dokument,

a mojej sekretarki już nie ma. Czy wiesz jak obsłużyć te maszynę?"
"Pewnie," odpowiedział pracownik.

Włączył niszczarkę, wsunął papier w szczelinę i nacisnął przycisk start.
"Doskonale, doskonale!" ożywił się prezes,

widząc jak papier z głośnym mlaskiem znika wewnątrz maszyny.

"Chciałbym dwie kopie."
_________________
Pióra Niszczarki Dymo tonery
 
 
 
Pershing 
Motorniczy


Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27
Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 584
Skąd: Wrocek
Wysłany: 1 Luty 06, 15:17   

Kanadyjczyk je sobie spokojnie sniadanie (chleb z marmolada i coś tam
jeszcze), przysiada sie do niego żujący gumę Amerykanin.
-To wy w Kanadzie jecie caly chleb? - pyta Amerykanin.
-No tak.
- Bo my w USA jemy tylko srodek. Skórki odkrajamy, zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na croissanty i sprzedajemy
do Kanady - stwierdza pogardliwie Amerykanin, żując swoją gumę.
Kanadujczyk nic.
-A marmolade jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
-Bo my w USA jemy tylko swieze owoce. Skórki, pestki i tak dalej zbieramy do
specjalnych pojemników, oddajemy do recyclingu,przerabiamy na dzem i
sprzedajemy do Kanady. I dalej zuje gume.
-A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
-No oczywicie.
- A z prezerwatywami co robicie?
-Wyrzucamy.
- Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do
recyclingu, przerabiamy na gume do zucia i sprzedajemy do USA...

Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać. Tamten jak
oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem,
- co pan taki nerwowy - pyta pasażer
- przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...


Drogi Mężu:

Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam
dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to
nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef
zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego
tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę,
pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na
sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie
minuty, i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi
też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo
nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.

P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja
przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!

Twoja Była Małżonka.

==================================================


Droga Była Małżonko:

W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że
byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci
naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie
swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć.
Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym
tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!".
Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w
stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso,
musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia
wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem
Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną. Modliłem
się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem
mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po
tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić.
Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć
milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak
przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się
nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak
zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś
jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić
majątku. Zatem trzymaj się.

P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina.
Mam nadzieję, że to nie problem.

Podpisano - Bogaty i Wolny!
_________________
Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
 
 
 
REKIN-E28 


Mój samochód:: BMW e28 520i 1984 rok
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 232
Skąd: POLSKA
Wysłany: 1 Luty 06, 21:12   

Młoda para przychodzi do księdza, aby zapłacić za mszę weselną. Pan młody mówi:
- Ile się należy?
- Spójrz na swą wybrankę i zasugeruj kwotę. - rzecze ksiądz.
Pan młody patrzy i wyciąga 100 zł z portwela, a ksiądz patrzy na pannę młodą i wydaje 50 zł reszty.
_________________
Ja sie bawie w PRL .
A Ty ?
------------------------------------------------------
Chlopaki Sa W Burdelach
------------------------------------------------------
 
 
 
Kosa 
Klubowicz


Mój samochód:: było:E30 318iA E30 320i Jest: E34 525iAT, E30 323i
Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 4319
Skąd: DDZ
Wysłany: 10 Luty 06, 12:07   

Poligon wojskowy. Młodzi żołnierze maja organoleptycznie poznać potęgę wojsk pancernych. Cala uroczystość jest dowodzona przez generała.
Wozy pancerne ustawiły się w szyku i gotowości:
Generał wydaje rozkaz:
- Pierwszy czołg, jazda...
Czołg ruszył z kopyta.
- Drugi, poszedł....
Drugi zachrzęścił gąsienicami i ruszył...
- Trzeci, jazda...
Nic.
- Trzeci, ruszaj, ruszaj...
Zero reakcji
- Kur*a, trzeci, jedziesz... – drze się generał.
Nagle otwiera się właz w czołgu i wychyla się głowa.
- Kur*a chłopaki, ja pierdo*e, wiecie co? Mam gadającą czapkę...

<bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1> <bmw_3>

Spotyka sie dwoch kumpli na zajebistym kacu.
- Co tam słychać po weekendzie?
- A nic, wiesz stara bida, chyba czas samochód zmienic, mam juz ta
BeeMKe ponad rok, czas wymienic trupa na cos nowszego.
- W sumie to racja moj mercedes tez juz stary, prawie 2 lata go mam,
ty stary a jak tam dupeczki?
- Lipa, caly czas dmucham te same, juz mi sie znudzilo, chyba czas na jakies
wakacje wyjechac, moze Seszele, albo do Brazyli na karnawal sie
wybiore, jakis egzotyczny towarek przeleciec
- Nic nie mow, bylem w Grecji w zeszlym miesiacu, kurewsko goraco
było, nic tylko sie najebac i lezec caly dzien
- A co nowego w sprawie twojego basenu, mowiles, ze ma byc jakis
wielki, kryty ze zjezdzalnia i sauna, robisz juz cos?
- Chcialem, ale byli jacys ludzie, zbadali grunt i powiedzieli ze na plebani
nie da rady bo teren podmokly...
_________________

 
 
 
Tomski 
Przyjaciel Klubu


Mój samochód:: Audi A6 1.8T
Wiek: 30
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 1077
Skąd: Londyn
Wysłany: 10 Luty 06, 14:19   

>> Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora
>> żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam.
>> Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do
>> łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż
>> nie wiedział jaki strój kupiła sobie dokładnie, zdecydowała się pójść na
>> zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi
>> kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał,
>> niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych
>> osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do
>> tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa
>> własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", ona
>> się zgodziła bez oporu ( bo to przecież JEJ mąż!) Postawiła jednak
>> warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, wręcz jak
>> nigdy dotąd.
>> Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje
>> najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko
>> pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań.
>> Gdy już wrócił ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w
>> osie): - No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
>> - Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i
>> Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze.
>> Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się
>> zajebiście
_________________

 
 
Kosa 
Klubowicz


Mój samochód:: było:E30 318iA E30 320i Jest: E34 525iAT, E30 323i
Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 4319
Skąd: DDZ
Wysłany: 10 Luty 06, 14:43   

Przedszkole. Mały chłopczyk zaczyna nerwowo zwalać na podłogę wszystkie zabawki poukładane równo na półkach.
- Co robisz, Jasiu - pyta wychowawczyni.
- Bawię się.
- W co? - dopytuje się pani.
- W k###a mać, gdzie są kluczyki do samochodu?!

<bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1>

Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem?
- Tak długo, aż się muszka ze szczerbinka zgra.

<bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1>

Żona do męża: - Wiesz, dziś, jak przechodziłam w przedpokoju, to zegar spadł tuż za mną.
Mąż: - Zawsze się, k###a, spóźniał..

<bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1>

Na dyskotece w Niemczech bawi się Rosjanin z napisem na koszulce:
,,Turcy mają trzy problemy''. Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - mówi Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam,
tylko zawsze wołacie wszystkich swoich.
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy, wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin, wyjmując pistolet maszynowy. - Zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...

<bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1> <bmw_3> <bmw_1>

Adwokat pyta klienta: - Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!
_________________

 
 
 
Tomski 
Przyjaciel Klubu


Mój samochód:: Audi A6 1.8T
Wiek: 30
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 1077
Skąd: Londyn
Wysłany: 10 Luty 06, 18:30   

Wysoki Sad przesluchuje poszkodowana w napadzie na tle seksualnym :
- Prosze pania czy oskarzony pania napastowal ?
- Tak wysoki sadzie..
- Czy pani sie mu opierala?
- Tak wysoki sadzie....o szafke.
_________________

 
 
Pershing 
Motorniczy


Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27
Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 584
Skąd: Wrocek
Wysłany: 14 Luty 06, 09:34   

Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówke do starszej Jareckiej. Pokitrane ma po kieszeniach troche bakania i jakis szamunek. Wyczaił ją wilk wypas i ścieme jej z klatki odstawia:
- Elo sztuka. Gdzie sie idziesz ustawić?
- Wybiłam się z chawiry i hetam sie z tym towarem do starej ojca.
Wilk skumał akcje w moment i między blokami skrót na miejscówke do starej Jareckiej wylukał, a po drodze zdążył jeszcze bucha sciągnąć z writerami. wpie....ił Jarecką, kabone jej z szuflad powyjmował, co by na zioło starczyło. Jebnął się na wyro i ścieme odstawia. Moment i laska w czerwonej bluzie też ustawia się na miejscówce. Patrzy na babke i nie czai wszystkiego:
- Babka, melanż jakis był, że uszy i oczy troche przyduże masz, czy to może ja za dużo smażyłam?
A wilk zajawkę już taką złapał, że opierdolił w moment Kaptura i faze na wyrze dalej odstawia. Nagle psy wbiły się do chawiry Jareckiej i w moment skatowały wilka za odstawianie nielegalu. Klime z podwórka zdążył jeszcze pozdrowić - "HWDP" - krzyknął i zszedł ze swiata z rozpierdolonym bębnem. Psy Kaptura i Babke wywlekły z bebechów i razem z wilka towaru po kresce sciągnęli.
_________________
Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
 
 
 
REKIN-E28 


Mój samochód:: BMW e28 520i 1984 rok
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 232
Skąd: POLSKA
Wysłany: 14 Luty 06, 18:45   

ja cholernie lubie ten kawal :

osyjski statek podpływa do portu w afryce, na nadbrzeżu stoi znudzony murzyn i dłubie w nosie. Rosyjski majtek trzyma w ręku cumę i krzyczy do murzyna:
-Ciorny!!! Dzierży linu!
murzyn ani mrumru tylko palec z nosa wyjął i patrzy na Sasze,
-Ciorny!! parle france?
murzyn dalej ani mrumru
-Ciorny!!! Szprechen zi dojcz?
murzyn ani mrumru
-CIORNY!!!! Du ju spik inglisz?
-Yes!
- no to dzierży linu.
_________________
Ja sie bawie w PRL .
A Ty ?
------------------------------------------------------
Chlopaki Sa W Burdelach
------------------------------------------------------
 
 
 
Pershing 
Motorniczy


Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27
Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 584
Skąd: Wrocek
Wysłany: 2 Marzec 06, 22:05   

Nie wiem, czy robicie też zakupy w marketach, ale te informacje mogą
się przydać. Chcę was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło. Padłem
ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się to w TESCO, ale mogło i
gdzie indziej i komuś innemu. Oszustki działają następująco: Dwie
ładne dziewczyny koło 20 przychodzą do waszego samochodu, kiedy
ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają myć szyby a piersi im dosłownie
wyskakują z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i
zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by ich
lepiej podrzucić do następnego TESCO. Jeżeli się zgodzicie, obie
usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy się zaczną nawzajem
pieścić. Następnie jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i
zabierze się za ciebie. W tym czasie druga kradnie twój
portfel.
Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa
razy w poniedziałek i wczoraj też :cry:
_________________
Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
 
 
 
Wojtek 


Mój samochód:: E36 coupe 181/9
Wiek: 26
Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 505
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Marzec 06, 18:00   

Przychodzi facet do ginekologa. Lekarz też trochę zdziwiony, ale pyta się:
- W czym mogę pomóc?
Facet trochę nieśmiało coś tam mamrocze.
- Proszę się niewstydzić, o co chodzi?
- Panie doktorze, czy łechtaczka jest z przodu czy z tyłu?
- Z przodu - odpowiada lekarz.
- Ku**a! To przez trzy godziny bawiłem się hemoroidem!
 
 
Wojtek 


Mój samochód:: E36 coupe 181/9
Wiek: 26
Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 505
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Marzec 06, 18:01   

http://img126.imageshack....002bird12dl.jpg
 
 
Wojtek 


Mój samochód:: E36 coupe 181/9
Wiek: 26
Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 505
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Marzec 06, 18:01   

Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje się jego dziewczyna.
- Co robisz, kochanie?
- Odchodzę od ciebie...
- Ale dlaczego?
- Bo jesteś pedofilem.
- Mocne słowa jak na dziewięciolatkę.
 
 
Kosa 
Klubowicz


Mój samochód:: było:E30 318iA E30 320i Jest: E34 525iAT, E30 323i
Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 4319
Skąd: DDZ
Wysłany: 15 Marzec 06, 08:38   

to mnie rozwaliło:

AUTENTYK 1
Do warsztatu wjeżdża laweta a na niej rozbite Cinquecento - wyraźnie widać, że wpasowało się w drzewo. Z lawety wysiada kierowca i kobieta (kolor włosów raczej jasny). Zaczyna się rozmowa:

- Co się stało?

- To co widać. Samochód rozbity!!

- A Pani nic się nie stało?

- Nie.

- A co się wydarzyło?

- Samochód mi się zepsuł...

- Chyba raczej go Pani rozbiła...

- Nie, nie. Jechałam do koleżanki kiedy samochód się zepsuł, po prostu stanął. Więc zadzwoniłam do koleżanki. Ona przyjechała swoim fiatem Punto. Nic nie udało się zrobić więc postanowiłyśmy holować samochód do warsztatu. Jakoś sobie poradziłyśmy z tymi wkręcanymi hakami, plastikowymi osłonkami, dziwnymi karabińczykami przy lince holowniczej. No i kiedy hol już był zaczepiony WSIADŁYŚMY OBYDWIE DO FIATA PUNTO i ruszyłyśmy... (właściciel warsztatu z trudem zachowuje powagę)... no i na łuku moje Cinqecento nie skręciło tylko wyleciało z zakrętu i uderzyło w drzewo...


----------------------------------
AUTENTYK 2:
Znajomy pojechał zimową porą z 6-cio letnim synkiem do salonu Alfa Romeo po odbiór nowego samochodu. Po wyjechaniu z salonu synek zauważył stojącego na pustym parkingu niewielkiego bałwanka.

- Tato! pukniemy bałwanka? - z uśmiechem zapytał...

Tata widząc uśmiechnięta twarz swego dziecka docisnł pedał gazu i skierował się na bałwanka, już po chwili siedział zdziwiony w samochodzie w którym zadziałały wszystkie poduchy. Bałwanek okazał się być ulepiony na hydrancie. Samochód z rozwalonym dokumentnie przodem już na holu wrócił do salonu wśród owacji na stojąco pracowników.
_________________

 
 
 
Kosa 
Klubowicz


Mój samochód:: było:E30 318iA E30 320i Jest: E34 525iAT, E30 323i
Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 4319
Skąd: DDZ
Wysłany: 15 Marzec 06, 11:00   

- = K L I K = -
_________________

 
 
 
Faraon 


Mój samochód:: BMW E36 318
Wiek: 31
Dołączył: 08 Sty 2006
Posty: 40
Skąd: Aleksandrów Kujawski
Wysłany: 15 Marzec 06, 15:08   

Pershing napisał/a:
Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też


Ja policzyłem że 5 razy zostałeś okradziony, ten pierwszy raz to Ci usprawiedliwiam ale kolejne... chyba już po tym pierwszym razie powinieneś być ostrożny, sory że tak napisze ale chyba Jesteś zbyt łatwo wierny.
_________________
Gość

Bas this is my live
This is my secret

BMW - Bardzo Miły Wóz
 
 
 
maltarn 
Przyjaciel Klubu
... młody ...


Mój samochód:: będzie to BMW
Wiek: 20
Dołączył: 13 Paź 2005
Posty: 1308
Skąd: Jelcz-Laskowice
Wysłany: 15 Marzec 06, 15:28   

co do drugiego autentyka Kosy, to znam taki sam przypadek. Tato pracował (nie ważne gdzie) i ulepili bałwana na betonowym słupku :mrgreen: a jeden z kierowców fiata ducato wziął rozpęd i był bardzo zdziwiony :mrgreen:
_________________
"Wygrywa nie ten, kto ostatni zaczyna hamowac, tylko ten kto pierwszy zaczyna przyspieszac" Tomasz Sikora
 
 
 
Pershing 
Motorniczy


Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27
Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 584
Skąd: Wrocek
Wysłany: 15 Marzec 06, 20:05   

Faraon napisał/a:
Ja policzyłem że 5 razy zostałeś okradziony, ten pierwszy raz to Ci usprawiedliwiam ale kolejne... chyba już po tym pierwszym razie powinieneś być ostrożny, sory że tak napisze ale chyba Jesteś zbyt łatwo wierny.


Naprawdę uwierzyłeś ?? :lol:
_________________
Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
 
 
 
Kosa 
Klubowicz


Mój samochód:: było:E30 318iA E30 320i Jest: E34 525iAT, E30 323i
Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 4319
Skąd: DDZ
Wysłany: 15 Marzec 06, 23:13   

Faraon napisał/a:
Pershing napisał/a:
Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też


Ja policzyłem że 5 razy zostałeś okradziony, ten pierwszy raz to Ci usprawiedliwiam ale kolejne... chyba już po tym pierwszym razie powinieneś być ostrożny, sory że tak napisze ale chyba Jesteś zbyt łatwo wierny.


ja bym tam jezdzil codziennie, nowy portfel kosztuje 10 pln, wiec wychodzi taniej niz... :twisted:


pozdro
_________________

 
 
 
Faraon 


Mój samochód:: BMW E36 318
Wiek: 31
Dołączył: 08 Sty 2006
Posty: 40
Skąd: Aleksandrów Kujawski
Wysłany: 15 Marzec 06, 23:39   

Pershing napisał/a:
Faraon napisał/a:
Ja policzyłem że 5 razy zostałeś okradziony, ten pierwszy raz to Ci usprawiedliwiam ale kolejne... chyba już po tym pierwszym razie powinieneś być ostrożny, sory że tak napisze ale chyba Jesteś zbyt łatwo wierny.

Naprawdę uwierzyłeś ??


Tak szczerze???? to uwieżyłem :| uklon_bmw za to że posądziłem Ciebie o łatwo wierność, ale numer tak się dałem nabrać, teraz sam z siebie się śmieje

Kosa napisał/a:
ja bym tam jezdzil codziennie, nowy portfel kosztuje 10 pln, wiec wychodzi taniej niz...


dokładnie Masz racje, byłbym stałym klientem :mrgreen:
_________________
Gość

Bas this is my live
This is my secret

BMW - Bardzo Miły Wóz
 
 
 
Pershing 
Motorniczy


Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27
Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 584
Skąd: Wrocek
Wysłany: 16 Marzec 06, 08:53   

Swoją drogą to ja też chętnie dałbym sie tak okraść :D
_________________
Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
 
 
 
Pershing 
Motorniczy


Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27
Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 584
Skąd: Wrocek
Wysłany: 17 Marzec 06, 14:59   

ONA: Co tak siedzisz?
ON: Jak siedzę?
ONA: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.
ON: Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.
ONA: Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety.
ON: Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w twoim towarzystwie, a kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę.
ONA: Już ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś szczęśliwy z tego powodu.
ON: Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.
ONA: Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.
ON: Nie zarzucam ci kłamstwa. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA: Nic nie chcę od ciebie. Chcę tylko, żeby mnie traktował jak dawniej.
ON: Dobrze, postaram się.
ONA: Dawniej nie musiałeś się starać.
ON: Moja droga, daj mi spokój.
ONA: Mogę ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej też byś się tak do mnie odezwał.
ON: (milczy)
ONA: Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała Ci przyjemność każda rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie?
ON: Tak.
ONA: Ach, więc przyznajesz się nareszcie!
ON: Do czego się przyznaję, na miłość boską?
ONA: Do czego? Żeś się zmienił w stosunku do mnie.
ON: O czym ty mówisz?
ONA: Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze, dlaczego jesteś inny niż dawniej?
ON: Przestań się mnie czepiać. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA: Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej, (chwila ciszy) Ach, więc nie możesz już być dla mnie taki jak dawniej ? Dobrze. Tylko żeby później nie było na mnie. Ty sam tego chciałeś.
ON: Czego chciałem? Co ty wygadujesz?
ONA: No sam przed chwilą powiedziałeś, że mnie już nie kochasz. Bardzo się cieszę, że sam zacząłeś tę rozmowę. Przynajmniej będę wiedziała. Już nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak dawniej.
ON: Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań bajdurzyć, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytać gazetę, do wszystkich diabłów!
ONA: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział bez zastanowienia? Biedny! Przykro ci, żeś doprowadził do tego, żebym pomyślała, że już nie jesteś taki jak dawniej... No, to dobrze. Już się nie gniewam. Co tak siedzisz?
ON: Jak siedzę?
ONA: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś
_________________
Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
 
 
 
dudi_320i 


Mój samochód:: BMW 320i
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2006
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19 Marzec 06, 10:24   

# Chuck Norris masturbuje się wyłącznie przy własnych zdjęciach.

# Plemniki Chucka potrafią pokonać 13 prezerwatyw, środek plemnikobójczy, pigułkę antykoncepcyjną i całą obronę amerykańskiej drużyny fubolowej żeby zapłodnić kobietę.

# W sklepach przyjmują pieniądze z "Monopolu" jeśli płaci Chuck Norris.

# Chuck Norris otworzył puszkę Pandory. Zajrzał do środka, obejrzał zawartość i zamknął ją.

# Chuck Norris potrafi podnieść krzesło, na którym siedzi.


# Obcy robią doświadczenia na ludziach. Chuck Norris robi doświadczenia na obcych. Chuck Norris zgoliłby brodę, ale nie ma na Ziemi dość twardego metalu na żyletkę.

# Chuck Norris przebrał się za węza w raju i dal Ewie jabłko, po to żeby na świecie było zło, z którym mógłby walczyć.

# Kiedy Chuck Norris spogląda w niebo, chmury pocą się ze strachu. Nazywamy to deszczem.

# Film "Rambo - Pierwsza Krew" był oparty na wydarzeniach z obozu harcerskiego na którym był w dzieciństwie Chuck Norris

# W 1979 roku Chuck Norris został pierwszym Murzynem, który wygrał maraton nowojorski.

# Chuck Norris może naładować telefon komórkowy trąc nim o brodę.

# Chuck Norris korzysta z dublerów. W scenach płaczu.

# Normalny człowiek ma 46 chromosomów. Chuck Norris ma 92. Zawsze jest dwa razy lepszy od przeciętnego człowieka.

# Gdy Chuck Norris chciał cygaro, człowiek wynalazł ogień. Szybko.

# Cała muzyka techno jest oparta na rożnych sposobach bicia serca Chucka Norrisa.

# Chuck Norris nigdy w życiu nie mrugnął. Nigdy.

# Chuckowi Norrisowi nie zdarzają się pomyłki w literowaniu. Jeśli jednak jakaś się zdarzy, Oxford uznaje nieomylność Chucka i poprawia błąd w swoim słowniku.

# Michael Jackson nie wybielał twarzy: on zbladł po tym jak przestraszył go Chuck Norris.

# Biblia się myli. To nie Adam i Ewa... to Chuck Norris.

# Żaden kompas nie pokazuje gdzie jest północ. Wszystkie pokazują na miejsce, w którym akurat jest Chuck Norris.

# Chuck Norris jest jedyną osobą, który ułożył kostkę Rubika w jednym ruchu - kopnął ją z półobrotu

# Venus z Milo kiedyś miała ręce. A potem spotkała Chucka.

# Chuck wynalazł perpetum mobile. Ale kopnął je z półobrotu, nim ktokolwiek zdołał zobaczyć jak je skonstruować.

# To nie naukowcy odkryli rozszczepianie się atomu - to Chuck Norris postanowił kopnąć z półobrotu najmniejszą rzecz na świecie

# Chuck Norris nie używa prezerwatyw. Jego plemniki kopią jajo z półobrotu żeby wróciło do jajnika.

# Serial ’Ostry Dyzur’ swoją fabułę zawdzieczał Chuckowi Norrisowi.

# Kiedy Einstein myślał nad teorią względności, Chuck Norris podszedł do niego i powiedział ’kwadrat’.

# Chuck Norris jest samowystarczalny, bo jedyną osobą której Chuck Norris może coś zawdzięczać jest Chuck Norris. Chuck Norris się nie myje. Chuck Norris spojrzy na siebie, a brud sam ucieka.

# Chuck Norris lubi wyjść na spacer dla odprężenia. W ten sposób giną galaktyki...
 
 
 
dudi_320i 


Mój samochód:: BMW 320i
Wiek: 30
Dołączył: 12 Sty 2006
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19 Marzec 06, 10:24   

# Co Chuck Norris wręcza swoim bliskim na Święta Bozego Narodzenia? Nic. Nie musi. Wystarczy, że pozwoli im tylko do siebie podejść...

# Chuck Norris wymyslił: koło, narzędzia rolnicze, prąd, silniki spalinowe i kopnięcie z połobrotu w twarz.

# Tak naprawdę to Chuck Norris wymyślił wymyślanie.

# Chuck Norris nie oddaje moczu. On oddaje moczowi.

# Bóg stworzył Ewę - pierwszą kobietę. Chuck Norris nadal tęskni za żebrem.

# Śpiew Chucka Norrisa potrafi urzec każdego. Kiedyś, dawno temu Chuck Norris żeglował po Świecie, tak powstała legenda o syrenach...

# Piekło kiedyś wyglądało jak Niebo, ale Chuck Norris po imprezie z Diabłem miał strasznego kaca...

# Kiedyś ludzie chcieli stworzyć coś, co mogłoby być wyższe od Chucka Norrisa. Chuck Norris nie mógł do tego dopuścić. Budowa wieży w Babilonie nigdy nie została ukończona.

# Chuck Norris stworzył serie wibratorów o wielkości swojego penisa… tysiące ludzi gra nimi w baseballa.

# Kiedyś Chuck Norris zjadł kota i lisa. Chuck Norris przyznaje, że nadal ma jeszcze 9 żyć, ale nie chce powiedzieć co odziedziczył po lisie...

# Chuck Norris jest jak wódka. Nigdy nie wiesz, kiedy Cię kopnie.

# Jeśli jakiejś kobiecie udałoby się przeżyć stosunek z Chuckiem Norrisem to rodziłaby dzieci non-stop przez kolejne 13 lat.

# Dwa razy do roku Chuck Norris zmusza swoje serce do zawału. Tym sposobem oszukuje świat i wszyscy myślą, że jest człowiekiem.

# Żeby oszczędzić czas Noe zabrał na arkę tylko samice zwierząt i Chucka Norrisa. Świat fauny nie ucierpiał na tym wcale.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


House refurbishemnt akcesoria fotograficzne doradztwo personalne forum fotografia zaproszenia ślubne