Rzecz dzieje się w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat
przebywa tam pan Tadek. Pan Tadek nie odezwał się do nikogo
przez ten okres i generalnie zajmuje się patrzeniem w okno.
Pewnego letniego popołudnia za oknem pojawia się ogrodnik,
który nawozi grządki z truskawkami. Po godzinie wpatrywania się
w ogrodnika pan Tadek pomalutku wstaje i rusza w stronę okna,
otwiera je powoli, patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki
i wypowiada zdanie:
- A co Pan robi?
Konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupełnie zaszokowani -
pan Tadek się odezwał!
Ogrodnik odpowiada:
- Ja, panie Tadku, nawożę truskawki.
Pan Tadek myśli i w końcu:
- Co?
Ogrodnik:
- No ... posypuję je nawozem.
Pan Tadek po namyśle:
- Co?
Ogrodnik:
- No ... posypuję truskawki gównem, żeby były lepsze.
Pan Tadek myśli:
- Aha ...
Pan Tadek zamyka pomału okno i zamyślony wraca na miejsce. Siada
i myśli. Po półgodzinie wstaje, podchodzi do okna, otwiera je i mówi:
- Wie pan co? Ja truskawki posypuję cukrem, żeby były lepsze, ale
ja to podobno jestem nienormalny.
*********************************************
(Autentyk)
Wcześnie rano u gościa dzwoni telefon. Podnosi...
- słucham
- klinika??
- jaka klinika, daj pan spokój..
odłożył
za 10 minut znowu
- klinika???
- k...wa, mówiłem że nie!
odłożył
za 10 minut znowu dzwonek
- słucham!!!!
- Jasiu, k...wa! chcesz klinika?
******************************************
Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi :
- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka !
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim.
Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku .... Samochód nadal
powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...
- No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy,
cola i pudełko chupa-chups !
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć ..
Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we
włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka: Reprezentacja kraju ma
minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po
minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną. Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się. Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja. Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu. W końcu startują Polacy ... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?
Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27 Dołączył: 25 Lut 2005 Posty: 584 Skąd: Wrocek
Wysłany: 25 Październik 05, 08:39
Czerwony kapturek po więziennemu.
Dygała krasnaja kaniła przez las na chawirkę do babki Jareckiej. Taschała ze sobą pół bańki maryśki i słomiaka szpachlówy. Przylukał ją git wilk multirecydywa. Trzmychnął za drapaka i taki jej bajer wali:
- Gdzie się bujasz, lala?
- Ano, stary wapniak wypchnął mnie z kwadrata, abym Jareckiej szamańska zatachała.
Wilk oblukał kaniołę szpulasa po sitwie na chawirę, obszamał Jarecką, pie...ął się na kojo i komarunek świruje. Wtem wchodzi Czerwonka.
- Babciu, kto Ci takie gały obsztalował?
- A żebym lepiej mogła filować!
Obszamał Czerwonkę i dalej komaruje. Wtem wchodzi Gajowy z giwerą na ramieniu, pie...ął wilkowi fest sznyta na samarze, wydobył Jarecką i Czerwonkę i razem batłącha obalili.
_________________ Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27 Dołączył: 25 Lut 2005 Posty: 584 Skąd: Wrocek
Wysłany: 25 Październik 05, 16:26
Misio, lis i zając dostali powołanie i kombinuja co by tu zrobic zby nie iść do wojska.
Zajac wpadł na pomysł że utnie sobie uszy , no bo co to za zajac bez uszu.
Wraca i misio z lisem pytaja
-i co dostałeś,
zajac
-kat. D bez uszu nie biorą
Lis mysli że utnie ogon bo co to za lis bez ogona, tak też uczynił.
Wraca i misio z zajacem pytaja
-o powiedz co dostales
lis odpowiada
-kat. D bo co to za lis bez ogona.
No i misio mysli, myśli i wymyslił ze wybije sobie wszystkie zęby, tak tez uczynił
no i wraca zkomisji i lis z zajacem misio no i co
a misio
-kat. D, sa gluby i sa dusy
_________________ Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
Klasyfikacja babć w autobusach (i innych środkach komunikacji publicznej):
* Babcie łowcy krzeseł - gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, ty nawet nie zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.
* Babcie akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny sposób odzyskują mobilność, wrzucają laskę pod pachę i biegną do krzesła, co sił w nogach.
* Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 - 2 miejsc siedzących.
* Babcie wilki - atakują wataha, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i wygryzają każdego z ich siedzeń.
* Babcie lokomotywy - jak siedzisz w autobusie, staja nad Tobą i zaczynają sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, ze czujesz, co jadła kilka godzin temu...
* Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują ludzi, kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich przejściu.
* Babcia "Last Minute": nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi twardo do samego końca i podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak kula armatnia dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają (na jej przystanku) wsiadać do transportera.
* Babcia "Predator": najbardziej obrzydliwy, wredny typ. Pokonuje nieraz spore dystanse do przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w stanie przejść tych 6 metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś młodszym i terroryzuje go.
* Babcie - siatomioty: Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew.
tramwaju), czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz najbliższego kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o trójwymiarową symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach nałożoną na plan przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w stronę wolnego krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z siedzenia, żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu
BTW. Pershing jeżeli piszesz posta jednego za drugim uzyj poprostu edycji, Piotr Cie tak szybko nie dogoni
Rozmawiaja dwaj dresiarze:
- Ty, znasz takich: Bach, Mozart, Bethoveen?
- A co? Wku*******ją Cie ch***je ?
- Nie, równi kolesie. Piszą melodyjki do komórek...
Kanibale umówili się na piknik. Każdy miał przynieść swój prowiant. Pierwszy przyniosł udko od kurczaka, drugi skrzydełko, a trzeci jakąś puszkę. Pozostali pytają sie go
- a ty nic nie przyniosles?
- przyniosłem urnę z prochami i zrobię sobie "Gorący Kubek"
Rodzaje pensji:
1. Pensja cebula: bierzesz i zaczynasz płakać.
2. Pensja łajdaczka: przychodzi późno, cierpisz,
ale nie możesz bez niej żyć
3. Pensja czarny humor: śmiejesz się, żeby nie
płakać.
4. Pensja prezerwatywa: pozbawia cię zarówno
inspiracji jak i chęci.
5. Pensja impotentka: opuszcza cię w momencie
gdy najbardziej jej potrzebujesz
6. Pensja dietetyczna: jesz coraz mniej.
7. Pensja ateisty: wątpisz w jej istnienie.
8. Pensja miesiączka: przychodzi co miesiąc i
trwa 3 dni.
9. Pensja burza.: nie wiesz kiedy przyjdzie i ile
będzie trwała.
10. Pensja telefon komórkowy: każda następna
jest mniejsza.
11. Pensja Walt Disney: taka sama od 30 lat.
Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26 Dołączył: 22 Paź 2005 Posty: 161 Skąd: DOA
Wysłany: 30 Październik 05, 23:55
WPISY Z DZIENNICZKOW UCZNIOWSKICH
>> "Weronika nie słucha poleceń nauczyciela i mówi, że jej to zwisa. Proszę
>powiedzieć córce, iż nie może jej nic zwisać"
>>
>> "Wojtek samodzielnie chodzi po klasie."
>>
>> " Zbyszek sprawdza językiem koleżance czy ma wszystkie migdałki"
>>
>> "Wycina genitalia męskie i żeńskie z papieru i bawi się nimi na kolanach
> kolegi."
>>
>> "Uczeń Tomasz pomalował kolegę Radka flamastrem po głowie.Jednocześnie
>informuję, iż Radkowi wpisuję uwagę o treści: Uczeń Radek
>> cieszy się z tego,że został pomalowany flamastrem przez kolegę Tomka."
>>
>> "Agnieszka kopnęła kolegę w krocze tak mocno, że kolega już drugą
>godzinę chodzi z genitaliami w rękach, tzn. je trzyma w ręku przez
>> odzież wierzchnią w postaci spodni męskich czarnych"
>>
>> "Radek na moje uwagi odpowiedział: "Spoko, luzik.""
>>
>> "Michalina upomniana, żeby się nie denerwowała, bo złość piękności
>szkodzi, odpowiedziała: "To pani z pewnością nie zaszkodzi.""
>>
>> "Rysuje trumny na marginesach, twierdząc, że zakłada przyszkolny zakład
>pogrzebowy, a ja mogę być pierwszym klientem."
>>
>> "Mariusz narysował w zeszycie do niemieckiego członek męski i wmawia
>nauczycielce, że to św. Mikołaj."
>>
>> "Córka bezcześci eksponaty w pracowni biologicznej, wkładając
>cietrzewiowiwdziób papierosa."
>>
>> "Odmówił odpowiedzi na lekcji polskiego, twierdząc, że postmodernizm
>gwałci jego poczucie estetyki."
>>
>> "Wysłany z gąbką wrócił z wiadrem i szmatą."
>>
>> "Uczeń na lekcji krzyczy: nie ma seksu bez pumeksu!."
>>
>> "Podtapia kolegę na basenie twierdząc, że tamten ma skrzela i sobie
>poradzi."
>>
>> "Męska cześć klasy odmówiła wyciagnięcia fletów."
>>
>> "Po kichnięciu nauczycielki, Mateusz krzyknął - cytuje: "Żeby Ci ryja
>nie urwało""
>>
>> "Uczennica Justyna C. podrzuca ławkę pod sufit, a kiedy ta z wielkim
>impetem uderzyła o ziemie krzyczy "O ***** ale jebło.""
kobieta - SERWER:
zawsze zajęta kiedy jej potrzebujesz
kobieta - WINDOWS:
wszyscy wiedza, ze nic nie potrafi zrobić poprawnie, ale nikt nie może bez niej żyć
kobieta - EXCEL:
mówią, że potrafi wiele, ale zwykle używasz jej do czterech podstawowych potrzeb
kobieta - DOS:
każdy ją miał co najmniej raz, ale nikt już jej nie chce
kobieta - WIRUS:
znana także jako "żona"; przychodzi gdy się nie spodziewasz, instaluje się i zużywa wszystkie twoje zasoby. Gdy próbujesz ja odinstalować, zwykle coś stracisz, ale gdy nie próbujesz - tracisz wszystko
kobieta - WYGASZACZ EKRANU:
nie jest wiele warta, ale przynajmniej jest z nią trochę zabawy
kobieta - RAM:
zapomina o wszystkim kiedy ja odłączasz
kobieta - DYSK TWARDY:
pamięta o wszystkim - na zawsze.
kobieta - MULTIMEDIA:
sprawia, ze okropne rzeczy wyglądają całkiem ładnie
kobieta - UŻYTKOWNIK:
spieprzy wszystko, czego się dotknie i zawsze chce więcej niż jej potrzeba
kobieta - CD-ROM:
jest coraz szybsza i szybsza
kobieta - E-MAIL:
na każde dziesięć jej wypowiedzi, osiem to kompletna beznadzieja
kobieta - LINUX:
niby jest za darmo, ale nikogo nie potrafi zaspokoić
- Proszę powiedzieć, dlaczego obraca się silnik elektryczny? - pyta egzaminator.
- Bo jest elektryczność.
- I to ma być odpowiedź? Dlaczego w takim razie żelazko się nie obraca - też jest elektryczne!
- A bo ono nie jest okrągłe.
- No a kuchenka elektryczna - okrągła przecież, czemu się nie obraca?
- To z powodu tarcia - nóżki przeszkadzają.
- No dobrze, a żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
- Obraca się, jak najbardziej!
- ???!!!
- Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
- Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja ją obracam, nie ona sama!
- No widzi pan, bo samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny na przykład potrzebuje do tego elektryczności.
Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce:
"TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY".
Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w morde chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja.
Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków
czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie
potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie
zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - zawrzaśli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów !! - westchnął ciężko Rosjanin -zawsze k***a na strzelaninę przychodzicie z nożami...
Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27 Dołączył: 25 Lut 2005 Posty: 584 Skąd: Wrocek
Wysłany: 1 Listopad 05, 13:58
Jedzie dziadek starym , sypiącym się maluchem , nagle wyprzedza go mercedes ,
zajeżdza mu drogę i gwałtownie hamuje. Dziadek nie wyhamował i wjechał mu w tylek.
Z meśka wysiada 2 osiłków , podchodzą do dziadka
- i co dziadek zaje.....ałeś
- ano zaje...ałem
- masz kase żeby zapłacic ?
- nie mam
- ty sie do roboty nie nadajesz , masz tu komóreczke , dzwoń po syna niech u mnie odpracuje
Dziadek zadzwonił , po chwili podjezdzają 3 bawary 7 , wysiada 12 osiłków
- i co tatus zaje...ali jak cofali ?
_________________ Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26 Dołączył: 22 Paź 2005 Posty: 161 Skąd: DOA
Wysłany: 2 Listopad 05, 22:09
Hasła z nowej encyklopedii PWN:
>>
>> >bałagan
>> >przestrzeń zaaranżowana alternatywnie
>> >
>> >ból głowy
>> >szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji
>> >
>> >ciąża
>> >inaczej zemsta dyrygenta - nie chciała grać na flecie, to musi dźwigać
>> >bęben
>> >
>> >czat
>> >program konwersacyjny, w którym 40-letni parchaty facio udaje 20-letnią
>> >sexy blondynkę
>> >
>> >dyplomata
>> >ktoś, kto potrafi powiedzieć ci "spieprzaj", w taki sposób, że czujesz
>> >narastające podniecenie przed zbliżającą się podróżą
>> >
>> >goła baba
>> >kobieta niespełna ubrania, kusząca swem powabem (jednem bądź wieloma)
>> >lub wręcz przeciwnie
>> >
>> >idiota
>> >osoba inteligentna w sposób alternatywny
>> >
>> >kłamstwo
>> >najszczersza kobieca prawda
>> >
>> >kac
>> >suszenie po zalaniu
>> >
>> >monogamia
>> >zrepresjonowana poligamia
>> >
>> >niepewność
>> >dwóch facetów wchodzi do ubikacji, jeden rozpina rozporek, a drugi
>> >zaczyna malować usta
>> >
>> >nic
>> >pół litra na dwóch
>> >
>> >Optymista
>> >niedoinformowany pesymista
>> >
>> >praca grupowa
>> >rodzaj pracy, który ułatwia zwalanie winy na inne osoby
>> >
>> >pesymista
>> >optymista z bagażem doświadczeń
>> >
>> >ręka
>> >kostno-mięśniowy wysięgnik żurawiowy, chwytny i mobilny we wszystkich
>> >płaszczyznach. Zastosowanie różnorodne. U samców w liczbie pojedynczej
>> >zastosowanie szersze.
>> >
>> >sedes
>> >siedzenie dla mających g..... do roboty
>> >
>> >wsad dewizowy
>> >zagraniczny klient polskiej prostytutki
>> >
>> >zaraz
>> >robal powszechnie znany i powszechnie niewidoczny, jednoczenie
>> >określenie czynności, która nie znajdzie swego finału w czasie.
>>
Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26 Dołączył: 22 Paź 2005 Posty: 161 Skąd: DOA
Wysłany: 2 Listopad 05, 22:12
> Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia?
> Najpierw trzeba znalezc niedzwiedzia, potem cichutko do niego podejsć i
kopnać go w jaja, oczywiscie z całej siły.
> Następnie spier***my i teraz:
> - jesli spier***my, a niedzwiedz nas nie goni, to jest to mis pluszowy;
> - jesli spier***my na drzewo, a niedzwiedz wchodzi za nami, to jest to
niedzwiedz brunatny;
> - jesli spier***my na drzewo, a niedzwiedz zaczyna nim trzasć tak, że
spadamy w jego łapska, to jest to niedzwiedz grizzly;
> - jesli spier***my na drzewo, a niedzwiedz wspina się za nami i wpieprza
liscie, to jest to mis koala;
> - jesli spier***my i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedzwiedz polarny;
> - a jak spier***my, a niedzwiedz zaczyna płakać, to jest to mis Kolargol,
czyli największa pi**da wsród niedzwiedzi...
Z "Od przedszkola do Opola":
Prowadzacy pyta dziewczynke ok. 4 lat
- jak masz na imie?
- Ania
- a czy twoi rodzice przyjechali z toba?
- tak
- a gdzie siedza?
- tam... (pokazuje paluszkiem)
- o brawo, witamy tate i mame. a czy masz w domu jakies
zwierzatka?
- tak, kotka.
- a jak tatus wola na kotka?
- siersciuchu jebany.
W autobusie komunikacji miejskiej, w duzym tloku, maly chlopczyk (ok.4-5latek) mówi:
- Mamo ja chce usiasc!
- Alez synku nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chce usiasc !!
- Mówilam ci juz synku, popatrz - nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chce usiasc !!!! Bo cos powiem !!!
- Alez synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!!
Na to synus na caly glos:
- A tata powiedzial, ze masz zimna dupe !!!!!!!
Dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka):
- mamaaaaaaa!! maammmmmaa!!
- coo?
- a Michal mnie ciagnie za noge, moge mu przyjebac?
Spowiedz, ksiadz wszystkich obsluzyl wiec siedzi w zadumie w konfesjonale.Zaciekawiona dziewczynka 3-4 latka krazy wciaz kolo niego w koncu niewytrzymala i zagladajac do ksiedza mówi na caly glos
- a ty co zesrales sie, czy co, ze tak cicho siedzisz?"
Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26 Dołączył: 22 Paź 2005 Posty: 161 Skąd: DOA
Wysłany: 3 Listopad 05, 21:30
Pani od polskiego kazała dziecią napisać trzy zdania.
-Jasiu przychodzi do domu i pyta się siostry - powiedz mi zdanie.
-siostra mówi: -SPADAJ. Jasiu idzie do mamy mamo powiedz mi jedno zdanie.
-mama mówi: - świnia w trampokorkach.
Jasiu idzie do taty: - tato podaj mi jedno zdanie -może taczką będzie szybciej.
W szkole na drugi dzień pani pyta dzieci, przyszła kolej na Jasia - pani mówi -jasiu przeczytaj to co napisałeś.
- SPADAJ - za kogo ty mnie uważasz
-ZA ŚWINIĘ W TRAMPOKORKACH - teraz przegiołes, Jasiu idziemy do drektora.
-MOŻE TACZKĄ BĘDZIE SZYBCIEJ
Czym się różni teściowa od buldoga?
Szminką na ustach.
Szczyt celności - nasrać w stringi.
Idzie se robaczek, patrzy i leży jabłuszko:
- O! Jabłuszko! Akurat jestem głodny. Ale to jabłuszko takie zielone...
- O! Jest słoneczko. Jabłko trochę się zarumieni i wtedy sobie zjem!
Na gałązce siedział ptaszek:
- O! Robaczek! Akurat jestem głodny, ale ten robaczek trochę wychudzony... O! Jest jabłuszko. Poczekam, aż robaczek zje jabłuszko, a ja zjem robaczka!
Lecz gałązkę wyżej siedział kotek:
- O! Ptaszek! Akurat jestem głodny, ale trochę wychudzony ten ptaszek...
- O! Jest robaczek. Ptaszek zje robaczka, a ja zjem ptaszka!
Lecz niestety gałązka pod kotkiem się złamała, i kotek wpadł do kałuży.
Jaki z tego morał? Im dłuższa gra wstępna, tym futerko bardziej mokre
Co każdy szanujący się chomik powinien zrobić w życiu?
- Nażreć się,
- Wyspać się,
- I zdechnąć...
Podchodzi Jasiu do dwóch gliniarzy i patrzy się na brzuch ich psa. Po jakimś czasie jeden z gliniarzy pyta się go:
- A ty co tak się patrzysz na tego psa?
Jasiu odpowiada:
- Bo mi kolega mówił, że tu stoi pies z dwoma ku****mi!
Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26 Dołączył: 22 Paź 2005 Posty: 161 Skąd: DOA
Wysłany: 4 Listopad 05, 22:16
>> > > Siedzi pirat (P) w portowej tawernie.
>> > > Marynarze (M) go pytają, on odpowiada.
>> > > M: Czemu masz kij zamiast nogi?
>> > > P: A bo mi ***** rekin upier***lił.
>> > > M: A czemu masz hak zamiast dloni?
>> > > P: A bo się napier***łem z jednym chujem i mi zdążył uje***ć szablą,
>> > > jak go ***** zaje***łem już nie miałem dłoni.
>> > > M: A czemu masz opaskę zamiast oka?
>> > > P: A bo mi k***a mewa nasrała.
>> > > M: Od tego się nie traci oka!?
>> > > P: To był pierwszy dzień z hakiem.
Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to, co o nich
mówia jest prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza, Herkules
najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy.
Postanowili zapytac o to zwierciadelka.
Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy:
- Hurra, jestem najpiekniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy!
Na koncu wychodzi Quasimodo:
- Cholera! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy????!!!!!
Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi:
- Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze 100 metrów.
Zdziwiony sierżant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- Oo.!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?
Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26 Dołączył: 22 Paź 2005 Posty: 161 Skąd: DOA
Wysłany: 8 Listopad 05, 22:15
>Nowy Jork, Central Park. Małą dziewczynkę atakuje pitbull.
>Podbiega młody mężczyzna i unieszkodliwia psa.
>Obserwujący całe zajście policjant podchodzi i mówi:
>- Jest pan bohaterem. W jutrzejszych gazetach napiszą: Nowojorczyk uratował
>życie dziecku!
>- Ale ja nie jestem z Nowego Jorku...
>- Nie szkodzi, będzie: Bohaterski Amerykanin uratował dziecko!
>- Ale ja nie jestem z Ameryki...
>- To skąd pan jest?!
>- Z Palestyny.
>Nazajutrz w gazetach napisano: Islamski terrorysta zamordował amerykanskiego
>psa.
Mój samochód:: e36 m42b18 coupe
Wiek: 26 Dołączył: 22 Paź 2005 Posty: 161 Skąd: DOA
Wysłany: 8 Listopad 05, 22:22
Poszedł ksiadz na targ kupić cos do jedzenia, bo miał mieć w
>>> >> > parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
>>> >> > Podszedł do goscia z rybami i mówi:
>>> >> > - O jaka piękna, duża ryba!
>>> >> > Sprzedawca na to:
>>> >> > - Pięknego sku***la złapałem - co?
>>> >> > Ksiadz się obruszył:
>>> >> > - Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby
>>> >> > zaraz przy księdzu takie epitety. Wstyd!
>>> >> > Sprzedawca wyjasnia:
>>> >> > - Alez proszę księdza – sk***el to jest nazwa tej ryby,
>>> >> > tak samo jak płotka, okoń czy pstrag.
>>> >> > - Aaaa, no to w porzadku. Poproszę tego sku***la.Przygotuję
>>> >> go na kolacje z biskupem.
>>> >> > Przychodzi ksiadz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
>>> >> > Zakonnica:
>>> >> > - O jaka piękna duża ryba.
>>> >> > A ksiadz na to:
>>> >> > - Ładnego sku***la kupiłem co?
>>> >> > Zakonnica:
>>> >> > - Ale co ksiadz - takie słownictwo?
>>> >> > A ksiadz wyjasnia, że to ta ryba się nazywa sku***el - tak
>>> >> jak inne,węgorz czy szczupak.
>>> >> > - Aaaa, to rozumiem.
>>> >> > Ksiadz polecił zakonnicy, żeby ta przygotowała sku***la na
>>> >> kolację z biskupem.
>>> >> > Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
>>> >> > - O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
>>> >> > Siostra na to:
>>> >> > - Piękny sku***el - prawda?
>>> >> > - Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka
>>> >> > A siostra, że to ta ryba tak się nazywa - jak inne nazywaja
>>> >> > sie karp czy lin.
>>> >> > Siostra kazała przygotować sku***la na kolację z biskupem.
>>> >> > Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i
>>> >> zakonnicą.
>>> >> > Kucharka wnosi główne danie - rybę.
>>> >> > Biskup:
>>> >> > - Jaka piękna, duża ryba!
>>> >> > Na to proboszcz:
>>> >> > - To ja tego sku***la znalazłem i kupiłem.
>>> >> > Odzywa się zakonnica:
>>> >> > - A ja tego sku***la skrobałam.
>>> >> > Na to włacza się kucharka:
>>> >> > - A ja sku***la usmażyłam i przyrzadziłam dla ksiedza
>>> >> biskupa...
>>> >> > Ksiadz biskup usmiechnał się, wyjał z torby litr wódki i mówi:
>>> >> > - K***a, widzę, że tu sami swoi!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum