Mój samochód:: było e30 m10b18 jest e34 m50b25
Wiek: 30 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 190 Skąd: kraków
Wysłany: 26 Listopad 08, 18:13 prezent od kolegi
jak w temacie zobaczcie jaki prezent dostałem od kolegi (oczywiscie dla żartów) a nawiązując do tematu czy u was we wrocku równierz was klasyfikują do tej grupy użytkowników BMW bo u nas w krakowie są częste przypadki tkzw. buraków (łyse dresy w wiesniackim BMW myślących że jak mają beemke to mogą cwaniakować)
tkzw. buraków (łyse dresy w wiesniackim BMW myślących że jak mają beemke to mogą cwaniakować)
Jezdze juz pare lat beemkami ale jakos nie moge spotkac łysego goscia w dresie
Za to z ciekawostek jakis czas temu stojac sobie na skrzyzowaniu w niezłym korku
widziałem jak "cwaniaczek" w e46 dostał wpierdol za zajezdzanie drogi i wcięcie się przed
użytkownika stuningowanego golfa ... generalnie komediowo to wyglądało koles
pocwaniaczył pozdrowił pana w golfie srodkowym palcem po czym oczekujac na
zapalenie sie zielonego swiatła niespodziewanie został wyciągniety z auta przez
szybe przez pana ktory tak na oko był wzrostu = Tajsonixa a wagi = Tajson x4
po czym zarobił z liscia i padł na glebe a panowie w golfie odjechali sobie na zielonym
Jakos utarło sie ze kazdy kierowca beemki to gangster ... czesto tacy domorosli
pseudo gangsterzy natkną sie na gangsterów np w golfie i ci ostatni wywrócą tą ich
beemke razem z nimi do góry kółkami
_________________ чёрный бумер e32 V8
Ostatnio zmieniony przez Mordulec 26 Listopad 08, 19:38, w całości zmieniany 1 raz
Mój samochód:: Było: e36 318is Coupe '94 / Jest: Vectra B 1.6 16V (rodziców) :P
Wiek: 24 Dołączył: 13 Maj 2008 Posty: 226 Skąd: Wrocław
Wysłany: 26 Listopad 08, 23:55
Mordulec napisał/a:
Jezdze juz pare lat beemkami ale jakos nie moge spotkac łysego goscia w dresie
Też jakoś nie zauważyłem... Ale stereotyp funkcjonuje bo czasem kiedy odpowiadam komuś nieznajomemu, że jeżdżę BMW widzę delikatne zażenowanie Ale to zdarza się coraz rzadziej
Wysłany: 27 Listopad 08, 12:39 Re: prezent od kolegi
dzidzius2 napisał/a:
(łyse dresy w wiesniackim BMW myślących że jak mają beemke to mogą cwaniakować)
Jeden lubi Bunie ,a drugi jak mu nogi smierdza i tyle.
Uwazam ze...tylko zazdrosc powoduje nieprzychylne okreslenia i tworzenie opowiesci o uzytkownikach Beemek. A co jamam powiedziec jak mam 4 dychy na karku i Bozia juz wloski zabiera mam pomykac w czapeczce ze smokiem Wawelskim
_________________ Mercedes może również dostarczać radość z jazdy
Mój samochód:: było e30 m10b18 jest e34 m50b25
Wiek: 30 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 190 Skąd: kraków
Wysłany: 30 Listopad 08, 21:48
mnie ten kubek też się podoba i wiem że kumpel dał mi go w żartach a nawet jesli nie to wali mnie to że ktoś mnie uwarza za buraka tylko dlatego że mam beemke kocham te auta i nic tego nie zmieni i niech sobie myślą co chcą i tak zawsze byłem kontrowersyjny
Ludzie widocznie za dużo gangsterskich filmów się naoglądali i przekazywane jest to chyba z pokolenia na pokolenie:) także to nie minie tak samo jak nie minie zainteresowanie tą marką a to już tylko kwestia czasu kiedy aktywne stają się geny BMW
Kiedyś uslyszałem jak dwie malutkie dziewczynki na huśtawce się przechwalały i przedrzeżniały:)To była krótka rozmówka ale ja długo potem się z tego śmiałem:
- a mój tata ma bmw
- na to druga ze jej ma mercedesa za milion:)
- a ta pierwsza,że bmw i tak jest szybsze i ładniejsze od mercedesa:)
Na tym skończyła się rozmowa dziewczynek bo "ta od mercedesa rzuciła się na tą od bmw z pięściami:)
Skończyły się argumenty i w ruch poszły pięści:)
do tego dochodzą jeszcze steoretypy o ogromnym/chorendalnym spalaniu BMW(co dziwne w tych stereotypach zauważyłem ,że każda Beemka pali 20 litrów na 100km od 316 R4 do 850V12:))
i ogólna bojażń co do tych samochodów i ich kierowców(praktycznie wywołana przez media) bo gangsterka dobrze wiedziała jakie auto jest dla nich praktyczne w zawodzie:)-dobre przyspieszenie/dobre trzymanie w zakrętach i ich pokonywanie,duża Vmax+komforcik:))
Takie gesty w kierunku bmw i ich kierowców np.jak ten fajowy kubek to także przejaw zainteresowania więc to auto nigdy nie przejeżdza niezauważone.
a tak pozatym to są dwa rodzaje samochodów BMW i inne
_________________ Szczęście:dobre konto w banku,dobry kucharz i dobre trawienie:-)
Mój samochód:: BMW E46 Coupe
Dołączył: 02 Gru 2008 Posty: 219 Skąd: Jelcz-Laskowice
Wysłany: 13 Grudzień 08, 17:21
kubeczek extra a co do buraków...;]
a ja jak kupiłem BMW to pojechałem na zbieżność...i pan mechanik z co drugim zębem mówi tak:
- "Panie ja nawet jakby mi dopłacali, to bym nie wziął...|
-(ja) No ale dlaczego?
-"bo to sama nazwa wskazuje"
-?
-Będziesz miał wydatki
to mnie rozwaliło...pyta mnie ile pali, a ja mówię, że koło 8,5...jak to usłyszeli to szczęki z podłogi zbierali, ale takich nic nie zmieni...
Dlatego właśnie BMW w przeciwieństwie np do Toyoty budzi skrajne emocje i to jest fajne
inna sytuacja->
stoję w korku, podtaczam się co 2 metry i nieopatrznie wjechałem na pasy dla pieszych, podobnie jak 5 innych aut przede mną, których kierowcy nie usłyszeli słowa za złamanie zasady nie tamowania ruchu na przejsciu dla pieszych, lecz kiedy tylko wjechało na pasy BMW- zza okna- k...., ch... na pasach stanąłes... olałem ;]
a najlepsze jest zdziwienie gawiedzi jak BMW zatrzymuje sie i przepuszcza,wpuszcza itp ;]
i dlatego jest to praca od podstaw-zachowujmy sie kulturalnie to wtedy powolutku stereotyp sie zmieni;]
_________________ Ta łopateczka, i to kopnięcie...to jest coś niesamowitego...
R6
Ostatnio zmieniony przez Spike90 13 Grudzień 08, 19:53, w całości zmieniany 1 raz
Mój samochód:: było e30 m10b18 jest e34 m50b25
Wiek: 30 Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 190 Skąd: kraków
Wysłany: 14 Grudzień 08, 12:47
zgadzam się z tym bo tak naprawdę buraków za kierownicą jest dużo ale ludzie załwarzają tylko tych w bmw
a nawiązując do chistoryjek to mam kolegę zawodowy kierowca kat b,c,e ma opla wektre b i chciał zmienić samochud marzyła mu się bunia e46 no i kuzyn sciągnoł mu z belgji ładną e46 z 2000 roku 318i cieszył się jak małe dziecko ale zadużo sobie wyobrażał na temat bmw i pewnego razu poniosła go fantazja wchodząc 140km/h w zakręt nie mając doświadczenia w tylnych napędach wypadł z zakrętu poszedł na krawęznik i skończyła się zabawa
uszkodzenia; złamana felga urwany wachacz i wyrwany dyfer
jak sie go zapytałem "jaki jest przepis na sałatkę buraczaną - wsadzić buraka do beemki" to się na mnie obraził
tak że buraki w beemkach też się zdarzają ale w karzdej dziedzinie nie tylko motoryzacyjnej pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum